Forum Brzeg
Forum miasta Brzeg. (ISSN 1869-609X)

Historia - Podyskutujmy o Piastach śląskich

Broser - 2015-12-05, 21:49
Temat postu: Podyskutujmy o Piastach śląskich
Nie tylko z okazji pięćdziesięciolecia muzeum proponuję dyskusję o Piastach śląskich, a jako jej punkt wyjścia stwierdzenie prof. N. Daviesa – w wywiadzie dla „Tygodnika Powszechnego”, nr28 z 15 lipca 2001 r. - że historia Piastów śląskich jest nie tylko zmitologizowana, ale zafałszowana. Nie wymienił on oczywiście Muzeum Piastów Śląskich, bo w zasadzie nikt go nigdzie „nie wymienia”, a muzeum to ciągle działa i niewątpliwie jest muzealną tablica, obok bramy zamkowej, głosząca starą muzealną mantrę, że oto „śląski Wawel”, którego nie tylko najcenniejszą częścią jest brama zamkowa, lecz także z którym związana jest największa nekropolia piastowska w Polsce. Nie został jednak wymieniony na tablicy budowniczy rzekomego „Wawelu”, który w dokumentach tytułował się „Wir Georg Herczog in Schlesien zur Liegnitz und Briegk”, a w długim napisie na jego sarkofagu nie ma żadnych poloników, podobnie jak na sarkofagach jego potomków, w tym na najbardziej okazałym i kunsztownym księcia Georga III. Jako, że jutro św. Mikołaja, więc nie od rzeczy będzie powiedzieć, że w kościele św. Mikołaja w Brzegu – mieście,w którym od średniowiecza władzę sprawował niemiecki patrycjat - zanikły kazania w języku polskim w roku 1589, a więc w trzy lata po śmierci księcia Georga II (Jerzego II), gdy regencję w Brzegu sprawowała jego małżonka, a w Oławie rządzili ich synowie o "niezbyt staropolskich" imionach Joachim Friedrich oraz Johann Georg.
mulder - 2015-12-06, 08:24

Temat rzeka. Ale po krótce. Kazania w języku polskim prowadzone były w kościele pw. św. Trójcy, który został rozebrany, zdaje się, że w latach 50. XX w. Korzystała z tego ludność Brzegu i okolicznych wsi, szczególnie tych na prawym Brzegu Odry. Było to już poruszane na naszym forum. Trudno orzec, czy to był język polski, czy gwara śląska, jaką dziś słychać na Górnym Śląsku. Wiadomo , co nieco o gwarze z okolic Oleśnicy , która była nieco odmienna od górnośląskiej, a której zapiski są jeszcze z ok. poł XIX w. Piastowie zgermanozowali się już w okresie średniowiecza, ale czy to ma być zarzut wobec nich ? Z pewnością lata powojenne to fałszowanie historii. Udowadnianie, że brzeska linia Piastów śląskich była łącznikiem tych z ziem Polską. Davis dość obiektywnie przedstawia historię Śląska, co pozwala wyzwolić się z okowów myślenia narodowego o kwestii śląskiej. To ziemia wielu kultur, zawsze tak było. Zmieniali się władcy, ubywało ludności, napływała nowa jej fala ( jak po wojnie trzydziestoletniej, kiedy to prawie 1/3 mieszkańców zmarła w konsekwencji chorób. Spowodowało to migrację ludności z innych państw Rzeszy, czy też z sąsiedniej Wielkopolski ), a ludzie zostawali "tutejsi". Gdy ziemia kwitnie, nie jest istotne jakim językiem mówi władca.
Broser - 2015-12-07, 13:59

Zgadzam się, że temat jest szeroki, no i w 50. lecie muzeum wypadałoby zacząć go od początku ukazując krótki rys.
Oto zatem krótki cytat ze sprawozdania za rok 1964/65 Wydziału Oświaty i Kultury Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Brzegu: „Muzeum Piastów Śląskich – dzięki staraniom miejscowych władz Minister Kultury i Sztuki wyraził zgodę na utworzenie Muzeum Piastów Śląskich w miejsce dawnego zamku”. Cytat o tyle ciekawy, że 25 lat później, po długim okresie niesamowitej propagandy piastowskiej w wyniku której muzeum zawłaszczyło cały zamek, ze “śląskiego Wawelu” rozległ się głos, że są tam teraz dwie instytucje – właśnie zamek (na pierwszym miejscu) oraz muzeum. Jeszcze później, mimo podmaślania się Kościołowi przez PT Dyrektora oraz wazeliniarstwa niemieckiej spuściźnie w dziejach Piastów śląskich, muzeum znalazło się “na garnuszku powiatu”. Ogłoszony został “rozdzierający serca” apel “Ratujmy Śląski Wawel”, jakby artyleria króla pruskiego miała go znowu zbomdardować. Następnie w muzeum wymyślono łaciński tytuł wystawy sarkofagów książęcych, gdy wszystkie mowy pogrzebowe były wygłaszane po niemiecku i nasłynniejszy z panegiryków, von Lohensteina, jest również po niemiecku, ale w niemieckim Brzegu MPŚl. nie było, jak do tej wystawy nie ma katalogu, podobnie jak do wystawy “ Z przeszłości i tradycji Piastów śląskich”.
Jeden z moich polemistów napisał przed laty na łamach “Gazety Brzeskiej”, że “stary zamek” dzielnie opiera się gospodarce rynkowej. Było to “w okolicach” 40. lecia muzeum, którego nikt nie obchodził, jak teraz nikt nie obchodzi 50. lecia.

mulder - 2015-12-09, 04:50

Muzeum niestety żyje chwałą samej nazwy. Nie pozwala się, by wiatr nieco przewietrzył korytarze. Brak jest szerszej inicjatywy muzealnej w wydarzenia historyczne dotyczące naszej ziemi, a które mogłyby odbywać się pod patronatem Zamku Piastów Śląskich.
Broser - 2015-12-09, 19:12

Dlaczego muzeum nie obchodzi 50. lecia swojej „chwały”, tym bardziej, że jest ponoć „instytucją kultury narodowej” ? Nie można jednocześnie nie zapytać, jaka to jest kultura, w której powstał apel „Ratujmy Śląski Wawel”, a na piedestale stoi sarkofag księcia, który nawet w czasach „potopu” szwedzkiego w żaden sposób Rzeczypospolitej nie wspomógł ? W odniesieniu do „szerszej inicjatywy muzealnej” proponuję: prof. N. Davies na zamek, a „epokowy direttore zamku" na emeryturę !
anthropos - 2015-12-10, 07:10

Niektórym wydaje się, że mają coś istotnego do powiedzenia. Niestety tylko się im wydaje :/
Broser - 2015-12-14, 18:16

Skoro nie można prowadzić poważnej dyskusji o Piastach śląskich i ich muzeum, to spójrzmy z humorem i satyrą na 50 lat muzeum. Oto więc mój tekst na jubileusz: zamek zbudował książę Jerzy, bo budował, jak należy. Niestety zbomdardował go z pruską brutalnością pruski król, bo nie był ... cool. Na szczęście odbudował go, czyniąc zamek „śląskim Wawelem”, oraz tchnął w niego życie, czyli dokonał nowego creatio ex nihilo, direttore Paolo, śląski … „caudillo”. Niestety badania doktorantów muzealnych nie poszły „w kierunku” piastowskim, tylko objęły finanse miejskie Legnicy oraz gospodarkę folwarczną Brzegu w schyłkowym okresie rządów habsburskich na Śląsku, oba nudne, jak flaki z olejem.
Śpiewajmy jednak „Te Deum”, mamy zamek-Wawel i muzeum, a doktorat poświęcony księciu „Jerzemu” II zostanie zrobiony na 100. lecie muzeum !

Dziedzic_Pruski - 2015-12-14, 20:48

Poważna dyskusja z kimś, kto stawia tak niepoważne zarzuty? Czyżby doktorat nie wypalił? A może zamiast "podyskutujmy o Piastach", po prostu "wypijmy za błędy"!
Broser - 2015-12-14, 23:18

A jak z doktoratem Dziedzica Pruskiego ? Jeśli chodzi natomiast o poważną dyskusję o historii Piastów śląskich, to nigdy jej na brzeskim bruku nie było. Jeśli mnie pamięć nie myli, to wspominano o niej ostatnio gdzieś w końcu 1996 r. w redakcji „Kuriera Brzeskiego”, ale zamiast dyskusji ukazał się, zresztą przy współudziale redaktorki naczelnej „KB”, pierwszy muzealny „Bilderbuch” poświęcony zamkowi książąt zur Liegnitz und Briegk; nota bene – nazywanie tego zamku „śląskim Wawelem” jest po prostu fałszerstwem historycznym. Ponadto, czy nie uważa poważny kolega, że już najwyższa pora, żeby ukazał się „Festschrift” z okazji 50. lecia muzeum nie mówiąc o katalogu do wystawy „Z przeszłości i tradycji Piastów śląskich” i że brak takich wydawnictw w piędziesięcioletnim muzeum jest nie tylko niepoważny, ale groteskowy ?
anthropos - 2015-12-15, 01:23

A cóż jest nietrafnego w określeniu brzeskiej rezydencji mianem "śląskiego Wawelu"?
Broser - 2015-12-15, 17:17

A dlaczego zamek książąt brzeskich jest „zwany śląskim Wawelem” ? Drugie pytanie brzmi: czy dopiero, gdy powstanie naukowa biografia księcia „Jerzego” II (na stulecie muzeum ?) zaniknie używanie określenia „śląski Wawel” ?
Dziedzic_Pruski - 2015-12-15, 21:05

"Śląski Wawel" powstał jako powojenna narracja i funkcjonuje w polskim układzie odniesienia.
Broser - 2015-12-16, 17:32

„Śląski Wawel” to tylko jeden z elementów muzealnego mitu Piastów brzeskich oraz muzealnej megalomanii, ale bardzo żywotny; niemal od półwiecza się utrzymuje, chociaż dyrektor muzeum kilkanaście lat temu otrzymał nagrodę dolnosaksońską. Drugą ciekawostką w tej sprawie jest to, że wkrótce potem powstał tyleż dramatyczny, co z Mrożka i z Orwella apel „Ratujmy Śląski Wawel” [I 1999 r.]. Natomiast trzecia ciekawostka jest taka, że w dziewięć miesięcy po apelu, z XVI Powszechnego Zjazdu Historyków Polskich, który odbywał się we Wrocławiu, nie przybył ani jeden historyk, aby „ratować śląski Wawel”, a on . . . . „się uratował” na powiatowej dotacji drogowej.
kwm - 2015-12-17, 08:09

Czytam Wasze posty i powiem szczerze, ze nie za bardzo rozumiem czego one dotycza.
Nie wierze, ze moi przedmowcy nie wiedza, iz okreslenie "Slaski Wawel" wzielo sie od podobienstwa do krugankow wawelskich, tak wiec nie ma moim zdaniem sensu szukanie jakiegos glebszego znaczenia czy drugiego dna. Po prostu okreslenie, ktore nie ma wiekszego znaczenia.

anthropos - 2015-12-17, 15:42

Określenie zamku brzeskiego od czasów jego renesansowej przebudowy mianem "śląskiego Wawelu" jest adekwatne i w pełni uzasadnione. Nie w pełni zgadzam się z tezą Dziedzica_Pruskiego, że funkcjonuje ono wyłącznie w polskim układzie odniesienia. Szwedzki architekt i badacz historii budownictwa August Hahr, który podjął jeszcze na początku XX w. prace zabezpieczające zamek brzeski, opublikował osobne studium pt. Arkadsystemet å Piasternas slott i Brieg i Schlesien (Uppsala 1915). O zamku i jego dekoracji rzeźbiarskiej pisał on też w książce Studier i Johan III:s renässans: Arkitektfamiljen Pahr (tamże 1907). Zwrócił tam uwagę na artystyczną inspirację płynącą z Krakowa. Także wielu innych niepolskich badaczy jeszcze przed wybuchem wojny wskazywało na daleko idące podobieństwa poiędzy rezydencjami w Krakowie i Brzegu. Przykładowo, Fritz Bernstein Der deutsche Schlossbau der Renaissance (1530-1618): Typen und Entwicklung seiner Grundrissanlage (Strassburg 1933).
Broser - 2015-12-17, 21:26

W nowszej i najnowszej literaturze historycznej nie ma mowy o „śląskim Wawelu”, zresztą ze starszej literaury tak źródłowa i solidna „Geschichte Schlesiens” Colmara Grünhagena nie używa „konotacji wawelskich”, chociaż autor był w Krakowie, bo badał archiwa krakowskie, natomiast mam poważne wątpliwości, czy odpowiednie źródła badał Hahr, czy był nawet w Krakowie i czy był tam sam książę „Jerzy”, no i w ogóle co właściwie napisał Hahr, bo nikt nie przetłumaczył jego opracowania w języku szwedzkim. Jak powiedziałem „śląski Wawel” to tylko jeden z elementów fałszowania historii, zaś dalsze elementy to pomijanie podstawowych faktów oraz źródeł historycznych i głoszenie „na tej podstawie” karkołomnych tez o bliskich związkach księcia Georga II z Polską Jagiellonów, a nawet o zamiarze kandydowania do tronu polskiego po smierci króla Zygmunta Augusta. Tymczasem książę „Jerzy” II dostawał od cesarza pieniądze na pozyskiwanie zwolenników kandydatury tegoż cesarza do trony polskiego, a cesarz pisał „na adres” rzekomego „Wawelu” w przededniu wojny o koronę polską w 1576 r., aby kiążę „Jerzy” II „z pocztem przystojnym stawił się”.
Dziedzic_Pruski - 2015-12-17, 21:52

Wawel to pojęcie, którego w Polsce nikomu nie trzeba wyjaśniać, ale w szerszym kontekście już tak. Określenie "Śląski Wawel" powstało po wojnie, choć z pewnością nieco później niż "Ziemie Odzyskane" czy "Piastowski Wrocław". W przeciwieństwie do Wrocławia, gdzie okres piastowski zakończył się jeszcze w średniowieczu, tradycja piastowska była w Brzegu żywa, co np. znajdowało wyraz w nazewnictwie - reprezentacyjna ulica nazywała się Piastowska, była Szkoła Piastowska i czekolada Piastowska.
Piastowie śląscy byli oczywiście dumni ze swego królewskiego rodowodu, ale nie należeli do potentatów i bardziej interesowały ich dynastyczne kombinacje i koligacje.

mulder - 2015-12-18, 07:26

Powoływanie się na piastowskie korzenie ma długą tradycję. Wszak sam król Fryderyk II nazywał siebie, zajmując Śląsk, "synem Piastów". Co do fałszownia historii, to nie ma tu sprzeciwu. Podobnie jest z herbem księstwa brzeskiego, gdzie w biało-czerwonych barwach szachownicy ( co jak wiemy w heraldyce ma swoje określone znaczenie ) dopatrywano się właśnie usilnych dążeń do związku z Polską i udowadniano tym samym "polskie ciągotki" książąt.
anthropos - 2015-12-18, 11:40

Broser napisał/a:
natomiast mam poważne wątpliwości, czy odpowiednie źródła badał Hahr, czy był nawet w Krakowie i czy był tam sam książę „Jerzy”, no i w ogóle co właściwie napisał Hahr, bo nikt nie przetłumaczył jego opracowania w języku szwedzkim.

Proszę się nie kompromitować nieznajomością zagadnienia. Przywołałem właśnie Augusta Hahra, aby wskazać, że o związkach brzeskiej rezydencji z Krakowem pisano na długo przed II wojną światową i czyniono to nie tylko w polskiej, ale i niepolskiej literaturze przedmiotu. Wyjaśniam, że studia A. Hahra są dostępne nie tylko w języku szwedzkim, ale i niemieckim. Zostały bowiem wydane przez autora w Niemczech jeszcze przed I wojną światową. Sam Hahr odwiedził w 1906 r. Brzeg i miał możliwość naocznie przekonać się o kształcie brzeskiej rezydencji.

Profesor Mieczysław Zlat (Działalność architektoniczna rodziny Parrów na Śląsku w latach 1539-1600, „Roczniki Sztuki Śląskiej,” 14, 1986, s. 42-44) o brzeskim założeniu napisał:
Tak okazały dziedziniec arkadowo-kolumnowy w ogólnej koncepcji nawiązywał chyba do królewskiego zamku na Wawelu. W przysadzistych proporcjach arkad i lombardzkich formach różnił się wszakże znacznie od krakowskiego, który ukształtowano wedle wzorów toskańskich. Najbardziej oryginalnym elementem zamku był – zachowany w swojej głównej części – budynek bramy, pomyślany jako pomnik fundatora i dynastii. Fasada olśniewa bogactwem form rzeźbiarskich i niezliczonych wątków treściowych przedstawianych i symbolizowanych. Prezentuje typowe efekty architecture parlante, dla których zarówno w północnej Italii, jak i w krajach po tej stronie Alp zrezygnowano z monumentalności. Dekoracja rzeźbiarska ścian i pilastrów jest tu jedynie tłem dla posągów pary książęcej i dla galerii reliefowych popiersi królów i książąt polskiej dynastii Piastów, z której wywodzili się książęta legnicko-brzescy. (…) Gloryfikacja i upamiętnianie fundatora i jego przodków manifestowały się z nie mniejszą siłą w wielu wnętrzach pałacu. Trafne jest zatem użyte przez Hahra określenie brzeskiego zamku jako panteonu rodu Piastów śląskich.”

Broser - 2015-12-18, 20:43

Proszę nie manipulować panie anthropos; żadne źródło z czasów budowy zamku brzeskiego ani z okresu przed zbombardowaniem go nie mówi o „śląskim Wawelu” tak, jak w ani jednym źródle historycznym nie występuję książę Jerzy II Piast, tylko Georg Herczog in Schlesien zur Liegnitz und Briegk ! Jeżeli mówi Pan o niemieckim wydaniu pracy A. Hahra to proszę podać tytuł oraz rok i miejsce wydania. Ponadto cytując M. Zlata używa Pan - nie wiedząc o tym - obosiecznej broni. W opracowaniu „Zamek piastowski w Brzegu”, wydanym przez Instytut Śląski w Opolu w 1988 r., M. Zlat stwierdził: „Ani krużganki – różne w proporcjach, konstrukcji i szczegółach – ani pomysły kompozycyjne i dekoracja bramy [oczywiście w zamku brzeskim] nie znajdują analogii w Krakowie”. Ponadto M. Zlat rekonstrukcję zamku, którego nie nazywa „śląskim Wawelem” (tak samo, jak w cytowanym przez anthroposa fragmencie”), uważa za „anachroniczną” (op. cit,. s.84). Dzisiaj możemy spokojnie dodać, bo nie ma na szczęście dawno cenzury dziejów Piastów śląskich, że żaden król polski nie stawiał swojego posągu na bramie na powitanie cesarza niemieckiego, jak postawił swój posąg książę brzeski, którego imię Georg tłumaczymy jako Jerzy, i który był vasallus et subditus cesarzy habsburskich. I kto w tej sytuacji kompromituje się ?
Dziedzic_Pruski - 2015-12-18, 22:49

A czyim miał być wasalem?

PS
Czyżby w tej dyskusji miało chodzić o lustrację Piastów?

Broser - 2015-12-19, 13:15

Nie było dyskusji o Piastach śląskich i ich muzeum, nie ma, chociaż jest 50.lecie tegoż muzeum, i nie będzie dopóty, dopóki będzie istniało to muzeum, które służyło przez długie lata peerelowskiej propagandzie piastowskiej zawłaszczając cały zamek książąt zur Liegnitz und Briegk, a od 25 lat wazelinuje się niemieckiej spuściźnie - czyli muzeum powinno obchodzić drugi jubileusz – a jednocześnie głosi – rzecz to z Mrożka i z Orwella – że książę Jerzy II zbudował „śląski Wawel”. Od początku wiedziałem, że na tym forum nie będzie dyskusji, tylko ... manewry w okolicy z rezerwistami.
Dziedzic_Pruski - 2015-12-19, 16:06

A ja od początku wiedziałem, że ta "dyskusja" miała doprowadzić do "jedynie słusznych wniosków".
anthropos - 2015-12-23, 14:37

Trudno się nie zgodzić z powyższą konstatacją. :/
Forumowicz Broser, poza powoływaniem się na twórczość Mrożka i Orwella, nie dysponuje żadnymi sensownymi argumentami w dyskusji. Ma też najwyraźniej trudność z czynnością czytania tekstu ze zrozumieniem.
W nawiązania dedykuję fragment publikacji M. Zlata Brzeg (Wrocław 1979):

Rozpatrując genezę renesansowej siedziby Jerzego II należy oddzielić wyraźnie szerszą sprawę powstania ogólnego pomysłu rezydencji od bardziej szczegółowej kwestii pochodzenia form architektonicznych i rzeźbiarskich. Nie ulega wątpliwości, iż przyjęta koncepcja pałacu z wewnętrznym dziedzińcem na wzór włoski ukształtowała się pod wpływem zamku królewskiego na Wawelu. Ułatwiały to bliskie związki i koligacje Piastów brzeskich z Jagiellonami, nie mówiąc już o różnorodnych stosunkach całego Śląska z Krakowem. Wzorem ostatnich Jagiellonów otoczył się Jerzy II uczonymi humanistami i artystami, uczestniczył w dysputach, urządzał uczty, widowiska i koncerty w specjalnie do tego przystosowanych salach zamkowych. Podobnie jak na Wawelu panowała tu włoska moda i rozbrzmiewał język włoski. Być może, iż podziw dla królewskiego zamku na Wawelu przesądził powstanie piętrowych galerii także w brzeskim dziedzińcu. Poza tą ogólną sugestią, formy zamku wawelskiego nie miały jednak wpływu na kształt budowli w Brzegu, której źródła inspiracji leżą gdzie indziej. Ani krużganki — różne w proporcjach, konstrukcji i szczegółach, ani pomysły kompozycyjne i dekoracja bramy nie znajdują analogii w Krakowie. Wiele form i motywów zabytku brzeskiego zdradza pochodzenie z północnych Włoch, ojczyzny zatrudnionych tu artystów.

Broser - 2015-12-30, 10:06

FIFA bez Blaettera, Zamek Królewski w Warszawie bez Rottermunda, Teatr Stary w Krakowie wkrótce będzie bez dyrektora Klaty, a „direttore” Piastów śląskich w Brzegu działa, urzęduje, tworzy, a więc jego muzeum ma pieniądze, jak nie ma ich Filharmonia Opolska ! Twórca to peerelowskiego mitu Piastów śląskich oraz „twórca” odwrotu na z góry upatrzone pozycje wazeliniarstwa niemieckiej spuściźnie, wazeliniarstwa rozpoczętego już w 1990 r., a ponadto twórca ogrodu „przypiastowskiego” na który radni miejscy wydadzą w 2016 r. 80 tysięcy zł. Ile wydawał na ogród książę „Jerzy” II ? - oto jest pytanie na pięćdziesięciolecie muzeum, które dyrektor-sowizdrzał jednak nie obchodzi!
Dziedzic_Pruski - 2015-12-30, 11:37

A "dyskusja" o Piastach bez Piastów.
anthropos - 2015-12-30, 23:39

Podnoszenie piastowskiego rodowodu renesansowej rezydencji w Brzegu oraz związków jej fundatora Jerzego II z Jagiellonami nie było bynajmniej specyfiką powojennej komunistycznej propagandy. Powiedziałbym nawet, że nie był to wątek szczególnie – ze względów ideologicznych – eksploatowany przez ówczesny aparat agitacyjny. Dla wielu Polaków, niezależnie od ich przekonań politycznych i stosunku do powojennej rzeczywistości, historyczny związek Piastów brzeskich i ich siedziby z Polską był powszechnie akceptowany. Zachęcam do zapoznania się z tekstem opatrzonym wymownym tytułem „Muzeum piastowskie w Brzegu” opublikowanym w poznańskim „Przeglądzie Zachodnim” jeszcze w 1949 r. Artykuł w formie korespondencji z Brzegu nadesłał Leon Janta Połczyński, pierwszy powojenny kustosz muzeum miejskiego. Autora i jego chrześcijańsko-konserwatywnej postawy ideowej prezentować szerzej nie trzeba. Jest ona znana.

MUZEUM PIASTOWSKIE W BRZEGU
Muzeum mieści się w pięciu salach parterowych byłego zamku piastowskiego. Zamek ten pobudowany przez księcia Jerzego II Piasta (panował od 1547 — 1586) pod kierownictwem włoskich architektów i rzeźbiarzy: Jakuba Bar z Mediolanu i Niurona z Lugano, był na północ od Alp pierwszą budowlą renesansową. Poprzedzał go tylko zamek królewski na Wawelu (1520), skąd ks. Jerzy II, siostrzeniec króla Zygmunta I i częsty jego gość, zaczerpnął podnietę do nowego na północy stylu. Budowla rozpoczęta w roku 1540, o charakterze przede wszystkim obronnym (wobec grożącego niebezpieczeństwa tureckiego), przybrała z czasem znamiona bogatej i ozdobnej rezydencji książęcej i wykończona została dopiero w r. 1568. Trzy skrzydła (po 80 m) tworzyły podwórzec, zamknięty z czwartej strony tarasem. Podwórzec okolony był trzema kondygnacjami arkad (przypominających podwórzec wawelski), na które wychodziły okna i drzwi o wytwornie rzeźbionych futrynach z piaskowca śląskiego. Marmurowe klatki schodowe zakończone wieżyczkami j szereg rzeźb urozmaiciły pewną monotonność budowli. Całość, ,,łącząca dostojną powagę z lekkim wdziękiem dojrzałej kultury", stanowiła przedmiot podziwu podróżnych uczonych. Brama wjazdowa, ozdobiona 24 kamiennymi popiersiami antenatów księcia, królów polskich i książąt śląskich, stanowiła najoryginalniejszy szczegół składowy.
W tym stanie zamek przetrwał Piastów (do 1675) i doczekał się roku 1740, kiedy Fryderyk II rozpoczął wojnę o Śląsk zbombardowaniem zamku. Runęły arkad podwórza, wieże i wieżyczki, pożar objął całą budowlę. Barbarzyńskość tego czynu była tym drastyczniejsza, że swoje rzekome prawa do Śląska Fryderyk wywodził z dziedzictwa Hohenzollernów po Piastach, w szczególności po Zofii, siostrze Jerzego II, która wyszła za elektora Brandenburgii. Mury zamku przeznaczył król na magazyny wojskowe. W tym stanie postępującego upadku pozostawał zamek przez cały okres rządów pruskich. W roku 1910 spłonęło do reszty skrzydło zachodnie, runęła ostatnia wieża. Dopiero w r. 1928 r. rząd niemiecki oddał ruinę Brzegowi. Miasto podjęło się rekonstrukcji zabytku celem przywrócenia zamkowi pierwotnego majestatu. Niemiecki zarząd miejski umiał zdobyć poważne fundusze, nawołując cały naród do ratowania „najdawniejszego i najwspanialszego renesansowego zabytku kultury niemieckiej”. Do roku 1930 zdołano przywrócić pierwotny charakter bramie wjazdowej, oraz pięciu salom parterowym skrzydła północnego, gdzie stan sufitów i sklepień pozwalał na odtworzenie pierwotnego stylu. Sale te za ks. Jerzego, stanowiły administracyjną część zamku. Obok wspaniałej sali audiencyjnej dalsze, z których każda wykazuje odmienne stropy, przeznaczone były na sąd, archiwum-bibliotekę i kancelarie. Do tych sal przeniesiono zbiory dawnego „Heimatmuseum” oraz bibliotekę „piastowską”, mieszczącą się dotychczas w gimnazjum. Na skutek działań wojennych w roku 1945 ponowny pożar objął zamek. Gruzy zwalonego dachu jak i górnych pięter runęły na sklepienia sal muzealnych, które wytrzymały ciśnienie, oczywiście nie bez pęknięć i rysów. Władze polskie od razu zabrały się do dzieła ratowania zamku. Zabezpieczono sklepienia i pokryto je tymczasowym dachem z papy, po czym przystąpiono do odbudowy masywnych dachów i wykończono je na skrzydle wschodnim od strony miasta, czym przystąpiono do odbudowy masywnych dachów i wykończono je na skrzydle wschodnim od strony miasta, obecnie kładzie się dach na skrzydle północnym (muzealnym). Istnieje zamiar przywrócenia zamkowi dawnego wyglądu. Prace rozłożone będą na szereg etapów.
Oczywiście nie tylko mury, ale i zawartość wnętrza ucierpiała mocno.
Biblioteka w swej najwartościowszej części złożona z księgozbiorów prywatnych ks. Jerzego II i kolegiaty św. Jadwigi, daje wgląd w stan humanistycznej wiedzy tego czasu. Interesujący jest o 100 lat późniejszy księgozbiór ks. Jana Krystiana gromadzony pod znakiem alchemii, astronomii, mistyki obok matematyki ścisłej, geografii i sztuki wojennej. W tym zespole zbiory książąt są ciekawym pomnikiem kultury dworu brzeskiego, wymownie kontrastującej z poziomem następnej niemieckiej epoki Brzegu. Zbiory, pochodzące od późniejszych dyrektorów biblioteki, zawierają przede wszystkim druki religijne luterskie i kalwińskie i na ogół stanowią pozycję mniej wartościową, chociaż bardzo charakterystyczną. Zbiory muzeum, pochodzące z czasów książąt piastowskich, to kolekcja pamiątek po cechach brzeskich. Skrzynie, zbiór pucharów cynowych i szklanych, bardzo zresztą przerzedzony, oryginały nadań i dyplomów książęcych z pieczęciami, bulle, pieczątki cechmistrzów, ich godła itd., dalej zaś rozmaite wyroby rękodzielnicze z XVI i XVII wieku, np. plastyki pokojowe wysoce artystyczne, klisze miedziorytowe, duży zbiór form do pierników (pierniki stanowiły poważny artykuł eksportowy brzeski) stanowią ciekawy dokument do dziejów rzemiosła brzeskiego i w ogóle śląskiego. Sprzęt pożarniczy, model drewnianego mostu uzupełniają ten zbiór. Najokazalszym zabytkiem są „almarie", szafy typu gdańskiego wyrabiane w Brzegu, oraz meble inkrustowane o bogatym rysunku. Również z czasu Jerzego II pochodzą stylowe rzeźby kościelne w drzewie z przełomu wieku XVI. Niektóre z nich świadczą o dużym poczuciu artystycznym w wyrazistości postaci i technice wykonania. Muzeum przechowało zbiór wykopalisk przedhistorycznych z powiatu brzeskiego, obrazujący powolne dźwiganie się kultury od młotów, siekier kamiennych przez epokę brązu, dalej żelaza aż do wyrobów niemal artystycznych, pochodzących już z grodzisk ostatnich czasów pogańskich. Zbiór urn, popielic, łzawnic i garnków jest pomnikiem słowiańskiej kultury łużyckiej i dowodzi opanowania rękodzieła przez ludność tubylczą, zanim noga niemiecka stanęła na Śląsku. W zakresie meblarstwa wcale miła jest o 2 tysiące lat późniejsza kolekcja eksponatów z okresu biedermajerowskiego, na którą się składają meble, fortepiany, zegary wyrobu brzeskiego oraz sporo różnej galanterii. Zobrazowane są dzieje oświetlenia ulicznego i domów, między którymi znajdują się curiosa, jak historia żelazka do prasowania itp. W dziale sztuki ludowej garncarstwo reprezentują kafle z polskimi napisami z XIX wieku, talerze, miski i garnki naiwnie, lecz przyjemnie zrobione; z okazów stolarstwa wiejskiego wymienić się godzi kilka szaf i skrzyń malowanych oraz duży warsztat tkacki w otoczeniu kołowrotków i kołyski, brak jednak obrazu środowiska domowego z chaty chłopskiej, brak sprzętu podwórzowego i domowego, a wypełnienie tych braków w dzisiejszych czasach jest coraz trudniejsze.
O polskim charakterze wsi jeszcze w XIX wieku świadczą zachowane w muzeum egzemplarze modlitewników drukowanych w Brzegu w ubiegłym stuleciu.
Na przemysł brzeski składają się przede wszystkim próby wyrobów z kaolinu śląskiego: fajans, majolika, m. in. wspaniały piec barokowy. Inne działy muzeum zawierają raczej ciekawostki z punktu widzenia egzotyki, jak dar misjonarza, który ofiarował zbiory rękodzieła azjatyckiego, czy afrykańskie zbiory przywiezione przez żołnierzy kolonialnych, militaria, interesujące dorastających chłopców. Są to wprawdzie eksponaty wartościowe, ale dopiero w innym otoczeniu spełniłyby właściwą rolę, tu bowiem rażą pewnego rodzaju dysharmonią, jak np. piękna rzeźba brązowa wyrobu artystki brzeskiej, misterne rzeźby z kości słoniowej (po części miejscowego wyrobu) albo bogaty postument z pracowni Boule w Paryżu.
Różnorodność zbiorów stanowi może defekt, a może atrakcję, jeśli chodzi o całość. Łączy je ściśle jednolity charakter poszczególnych działów, dający w sumie barwny obraz życia książęcej dzielnicy piastowskiej oraz miasta i ziemi brzeskiej.
Muzeum zostanie oficjalnie otwarte dopiero po szczegółowym remoncie sklepień i ścian, których szczerby i zacieki szpecą architekturę sal. Zabieg ten nastąpić może dopiero po ostatecznym wykończeniu dachu i opatrzeniu wybitych z futryn okien na górnych piętrach. Pomimo to dostępne jest dla miejscowej młodzieży szkolnej i dla przyjezdnych gości, dla których powinno służyć jako pomoc przy pracy o charakterze naukowo-badawczym. Dogodna komunikacja z Wrocławiem ułatwiłaby takie bardzo pożądane studia specjalne.
Szersza publiczność musi na razie uzbroić się w cierpliwość do chwili, kiedy prace remontowe dobiegną końca.
L. Połczyński (Brzeg)

„Przegląd Zachodni", R. 5: 1949, nr 5/6, s. 507-509

Broser - 2015-12-31, 17:25

Bardzo dobrze, że anthropos przytoczył artykuł L. Janty Połczyńskiego, bowiem – po pierwsze - mam okazję, by poinformować, że jego sprawozdania z działalności muzealnej przechowywane są od 1997 roku w Archiwum Państwowym w Opolu, chociaż były w zasobie archiwum brzeskiego, ale jak wiele innych źródeł archiwalnych, w tym wspominane w artykule „oryginały nadań i dyplomów książęcych z pieczęciami”, „przegrały” z muzealną propagandą piastowską, która dzieli się fifty-fifty na peerelowską propagandę „śląskiego Wawelu księcia Jerzego II Piasta” oraz na wazeliniarstwo niemieckiej spuściźnie. Po drugie, to, co napisał L. Janta Połczyński jest wielce interesujące, bowiem tak mało jest w artykule propagandy. Tak więc brama zamkowa to tylko „najoryginalniejszy szczegół składowy” zamku, czyli nie żadna demonstracja przeciwko Habsburgom, żaden przejaw silnego książęcego władania, czy nawet pretensji do tronu polskiego. Nie zapominajmy ponadto, że cenzura w 1949 r. istniałą i nie wiadomo, co wypaczyła w artykule, chociaż puściła określenie zamku - przez niemiecki zarząd miejski – jako „najdawniejszego i najwspanialszego renesansowego zabytku kultury niemieckiej”, co później było nie do pomyślenia. Po trzecie, w czasach dawno bez cenzury, nie można nie stwierdzić, że zawłaszczenie tego odbudowanego z ruin zamku książąt tytułująch w zasadzie cały czas zur Liegnitz und Briegk przez muzealników, którzy urządziłi wystawę sarkofagów tychże książąt pod łacińskim tytułem, gdy wszystkie kazania pogrzebowe nad tymi sarkofagami były wygłaszane po niemiecku i dotąd nie zostały przetłumaczone na język polski, to rzecz z Mrożka i z Orwella. Po czwarte, w pytaniu o to, ile książę „Jerzy” II wydawał na ogród chodzi o zwrócenie uwagi na źródłowe badania historii książąt brzeskich, bowiem w wyniku ich braku nie ma biografii najsłynniejszego i jednocześnie nabardziej zmitologizowanego księcia brzeskiego, ale naturalnie taka biografia kolidowałaby z zawłaszczeniem całego zamku dla muzeum.
anthropos - 2016-01-01, 14:40

Obawiam się, że forumowicz Broser ma nie tylko problem z czynnością czytania ze zrozumieniem innych, ale również wyrażania samego siebie. :)
Aby ułatwić obie czynności mały cytat ze znanej publikacji.
Paweł Kozerski, Odbudowa zamku piastowskiego w Brzegu i jego funkcje użytkowe, „Szkice brzeskie", I, 1981, s. 140:
Przyjmuje się też powszechnie, że zamek w Brzegu powstał dzięki ogólnej inspiracji Wawelu, a decydujący wpływ przy jego projektowaniu i realizacji miał sam książę Jerzy II. Charakterystyczne też jest dla tej rezydencji książęcej, że jej zewnętrzne dekoracje figuralne oraz dzieła sztuki zdobiące wnętrza były przesycone tematyką historyczno-genealogiczną nawiązującą do wczesnohistorycznych dziejów dynastii i państwa polskiego. Od czasów Jerzego II zamek stał się również ośrodkiem śląskiego życia dworskiego.

Broser - 2016-01-01, 21:25

Bardzo dobrze, że forumowicz anthropos zacytował P. Kozerskiego, bowiem uzmysłowił mi, że trzeba tego – jako rzec – autora, klasyka często cytować, a tak nie jest. Trzeba to nadrobić, więc cytuję fragment z opracowania pt. „Z dziejów Piastów brzeskich”, Opole 1982; (nota bene: „Dzieje Piastów brzeskich” do tej pory się nie ukazały): „Jak więc widzimy Piastowie nie byli aż tak zgermanizowani, jak chce tego niemiecka literatura historyczna. Świadczy o tym ich stosunek i związki z Polską i Polakami, polska kultura dworu i zwyczaje, język polski, który znali i był u nich w powszechnym użyciu. Mamy również prawo podejrzewać, w odniesieniu do wielu Piastów, że język polski był ich językiem domowym”.
Drugi cytat pochodzi z artykułu K. Baranowskiego ( „NTO”, nr 144, 22.06.1998 r.): „Paweł Kozerski, dyrektor Muzeum Piastów Śląskich w Brzegu, odebrał Nagrodę Kulturalną Śląska przyznaną przez rząd krajowy Dolnej Saksonii [Kulturpreis Schlesien des Landes Niedersachsen]. (…) Maciej Łagiewski przedstawił zasługi dyrektora Kozerskiego dla odbudowy brzeskiego zamku – siedziby śląskich Piastów – i jego naukowy wkład w badanie dziejów tej dynastii. Nagrodę przyznano mu właśnie za ochronę piastowskiej spuścizny”.
Czy mamy prawo coś podejrzewać ? Absolutnie nie, bowiem dyrektor - jak żona Cezara – musi być poza wszelkim podejrzeniem.

Dziedzic_Pruski - 2016-01-01, 22:07

Jak to, nie ukazały się?
anthropos - 2016-01-02, 08:44

Broser napisał/a:
chodzi o zwrócenie uwagi na źródłowe badania historii książąt brzeskich, bowiem w wyniku ich braku nie ma biografii najsłynniejszego i jednocześnie nabardziej zmitologizowanego księcia brzeskiego
Rozumiem, że jako pasjonatowi-amatorowi uchodzi "na sucho" nieznajomość literatury przedmiotu. Ale warto nieco spuścić z tego patetycznego tonu. Jeszcze w 2007 r. ukazała się w Opolu obszerna (383 strony) monografia Adama Szymańskiego Jerzy II Piast. Mecenas i kolekcjoner. Studium renesansowego mecenatu kulturalnego w Europie Środkowej.
Broser - 2016-01-02, 11:03

Po pierwsze, pierwyj w Brzegu historyku anthropos (jakie publikacje w dorobku ?), już tytuł książki A. Szymańskiego wskazuje, że nie jest to pełna biografia. Po drugie, dlaczego w muzeum nie opracowano takiej biografii, tylko te finanse legnickie i gospodarkę folwarczną Brzegu w schyłkowym okresie, ale nie rządów piastowskich, tylko habsburskich ? Po trzecie, kiedy ukażą się „Dzieje Piastów brzeskich” i kiedy wystawa muzealna „Z przeszłości i tradycji Piastów śląskich” będzie nosiła tytuł „Przeszłość i tradycja Piastów śląskich” ? Po czwarte, cytujmy P. Kozerskiego, szczególnie w kontekście zbliżającego się koncertu arii operetkowych na zamku; w wywiadzie dla „Magazynu Brzeskiego”, nr7 z 27.03.2000 r. P.T. dyrektor odpowiedział, na stwierdzenie red. A. Bubiłka, że „Słyszało się w pewnym okresie o pomysłach pełnej komercjalizacji działalności Zamku”, iż „Można powiedzieć, że realizuję ten pomysł już od trzydziestu lat.(...) Pomysłów mam wiele. Od wielu, wielu lat szukam kogoś, kto by otworzył np. restaurację w Zamku. (….) Oferujemy za murem kurtynowym plac pod budowę hotelu”. Oczywiście w wywiadzie nie pada określenie „śląski Wawel”, a wywiad był robiony w czternaście miesięcy po tym niesłychanym, hiperdramatycznym i „fałszywym od środka”, jakby powiedział S. Kisielewski, apelu „Ratujmy Śląski Wawel”.
Dziedzic_Pruski - 2016-01-02, 11:13

A dlaczego ten wątek nie nazywa się po prostu "podyskutujmy o direttore"?
anthropos - 2016-01-02, 15:00

Odpowiadając – bo wówczas Broser nie mógłby skrywać swoich rzeczywistych intencji. Wszak nie o Piastów brzeskich i ich siedzibę mu naturalnie chodzi. Ale to już widać taka natura :)
Zacytowany fragment z publikacji Z dziejów Piastów śląskich P. Kozerskiego nie powinien wywoływać kontrowersji. Wielowątkowe związki śląskich Piastów z Polską i kulturą polską są potwierdzone źródłowo. Dotyczy to w szczególności Piastów brzeskich i poczucia ich własnego rodowodu. Jak stwierdził Kazimierz Jasiński: "Żadna gałąź piastowska tak silnie nie podkreślała swego pochodzenia od pierwszych władców polskich, w tym od legendarnego Piasta, jak właśnie Piastowie legnicko-brzescy". Przy czym język, jakim się posługiwali, nie miał w tej kwestii kluczowego znaczenia.

Ciekawą interpretację z punktu widzenia dziejów polityki przedstawił Jędrzej Giertych,Polityka polska w dziejach Europy, t. 1, Londyn 1947, s. 280:
"W chwili, gdy Jagiellonowie na tron polski wstępowali, Śląsk był krajem polskim, — tyle tylko, że politycznie związanym z Czechami. Na tronach książęcych śląskich zasiadali Piastowie, członkowie polskiej dynastii, germanizujący się, lecz jeszcze nie zgermanizowani; jakie było ich oblicze, najlepszą próbką jest Władysław Opolczyk, człowiek o koncepcjach politycznych z polską racją stanu niezgodnych i o postawie kosmopolitycznej, ale w każdym razie nie Czech i nie Niemiec, — raczej Polak, — chociaż Polak o swoistym odcieniu, — z pewnością zresztą nie więcej od panów małopolskich, czy też wielkopolskich różny, niż pomorscy przywódcy Związku Pruskiego, też przecież uformowani już w nieco odrębny typ Polaka; później, pod atrakcyjnym wpływem wielkości, potęgi i blasku jagiellońskiej Polski, dwory książąt piastowskich na Śląsku przeżyły nawet okres nowego nawrotu do polskości."

Broser - 2016-01-03, 12:31

Forma „direttore” jest aluzją do czasów, gdy w propagandzie muzealnej książę Jerzy II był tak wielkim „italianizantem”, że zatrudniał tylko i wyłącznie artystów włoskich i wydał nawet gramatykę włoską, a mówił biegle po włosku, jak po polsku. Oczywiście w tamtych peerelowskich czasach gierkowskich sesji historycznych książę ten był od niemczyzny tak daleko, jak blisko był Wawelu, a to samo dotyczyło jego potomków, z których ostatni został nawet otruty – oczywiście „w muzeum” - za propolskie sympatie.
W tej sytuacji Kulturpreis Schlesien des Landes Niedersachsen dla dyrektora muzeum mogła być pewnym zaskoczeniem, ale tylko dla tych, którzy nie znają „Roku 1984” Orwella, bowiem nagroda ta to był skutek klasycznego orwellowskiego „uaktualniania przeszłości” pod wpływem bieżących wydarzeń politycznych. Forumowicz anthropos nie ma odwagi powiedzieć tego, co przed laty powiedział mój były przyjaciel „dottore”, że historia była zawsze wypaczana, więc oni sobie „pozwolili” także na „uaktualnianie”, najpierw jako poputcziki peerelowskiej propagandy, a następnie jako poputcziki niemieckiej polityki historycznej, ale dla nich najważniejsze jest to, że zamek „żyje”, tętni życiem, ludzie przychodzą, a nawet „jeżdżą z niebliska / Do onego zamczyska; Same godne cudzoziemce: / Jangliki, Turki i Niemce. / Syćko gęby otwira.” Natomiast w 2008 r. miało miejsce "nowe uaktualnianie", czyli na zamku książąt, którzy od średniowiecza tytułowali się zur Liegnitz und Briegk odbyła się sesja o niemieckim zagrożeniu kulturowym na Śląsku.

Dziedzic_Pruski - 2016-01-03, 15:16

Już trzecia strona wątku, a ciągle te same utyskiwania.
Broser - 2016-01-04, 21:20

To pisz pan panegiryk na pięćdziesięciolecie muzeum, bądź pan drugim von Lohensteinem !
Dziedzic_Pruski - 2016-01-04, 21:30

Pisz pan lepiej „Dzieje Piastów brzeskich”, bądź pan drugim Schönwälderem!
Broser - 2016-01-05, 17:16

Niech pan apeluje do tych niepiastowskich doktorantów oraz do laureata Kulturpreis aus Niedersachsen i jednocześnie autora „Z dziejów Piastów brzeskich”, który nie tylko ex nihilo stworzył … Wawel, ale licznymi wypowiedziami, wywiadami, działaniami go ozdobił i uratował przed degradacją, deklasacją etc. etc. w latach 1999 – 2005 i dalej go ratuje, podnosi na piedestał, jak sarkofag księcia Georga III. W tym kontekście niech zabrzmią aktualne słowa bpa I. Krasickiego o dawnym dziejopisie:
„Ale gdy chcąc pochlebiać, bajki tylko liczy,
Mimo serce uprzejme, kiedy zmyśla w oczy,
Chcąc podwyższyć – uniża, chcąc wielbić – uwłoczy”.

PS Już dawno zostałaby opracowana historia Piastów brzeskich, gdyby nie to propagandowo - prowincjonalne muzeum.

anthropos - 2016-01-05, 20:20

Przychylam się do apelu Dziedzica_Pruskiego: Broser nie marudź już dłużej, ale daj poznać owoce swej pracy studyjnej nad źródłami do dziejów Piastów brzeskich. Z uwagą się z nimi zapoznam.
Broser - 2016-01-06, 17:29

Nie będę ukrywał, że mam odrobinę Schadenfreunde, iż w ciągu miesiąca udowodniłem, że nawet na pięćdziesięciolecie muzeum dyskusja o Piastach śląskich jest niemożliwa, bowiem takie poputcziki PT dyrektora, jak Dziedzic Pruski oraz anthropos prezentują po prostu niska kulturę historyczną, charakterystyczną zresztą dla tego muzeum. Ten brak kultury potwierdza także apel „Ratujmy Śląski Wawel”, którego kolejna, siedemnasta już rocznica zbliża się.
Dziedzic_Pruski - 2016-01-06, 17:48

Kudy nam do takiego luminarza wszechnauk historycznych. Czy możemy przynajmniej żywić nadzieję, że ta finalna, jakże błyskotliwa konkluzja o naszej podłej kulturze historycznej zakończy ten lament płaczliwy?
Broser - 2016-01-11, 17:40

W siedemnastą rocznicę apelu „Ratujmy Śląski Wawel”, która przypada w parę dni po operetce na zamku „wawelskim” książąt zur Liegnitz und Briegk, przypominają się słowa Gombrowicza o operetce, która „w swym boskim idiotyzmie, w niebiańskiej sklerozie, we wspaniałym uskrzydlaniu się swoim za sprawą śpiewu, tańca, gestu, maski, jest dla mnie teatrem doskonałym, doskonale teatralnym”.
Ja myślę, że wiąże się ona także doskonale z tym operetkowym apelem, który jest starą historią, ale pozostaje ciągle nową ze względu na swoją operetkowość.

Dziedzic_Pruski - 2016-01-11, 18:33

A więc jeszcze nie koniec lamentu?
anthropos - 2016-01-11, 21:35

To nie lament, to już zachrypnięte zawodzenia :)
Broser - 2016-01-11, 21:47

Lament i to potężny był w tym apelu sprzed siedemnastu lat, w dodatku był on niepięknie przystrojony, besserwisserze pruski i ty, jego alter ego, anthroposie.
Dziedzic_Pruski - 2016-01-11, 21:56

Gorzkie żale.
anthropos - 2016-01-12, 01:26

W 1960 r. ukazały się niemal równocześnie dwa artykuły dotyczące przyszłości zamku w Brzegu. Ich autorami byli ludzie nie mający nic wspólnego z komunistyczną propagandą historyczną. Jeden z nich to Andrzej Wisłocki, dziennikarz pism katolickich, który na łamach "Katolika" (nr 15, 1960) opublikował artykuł pt. "Śląski Wawel" wymaga konkretnej pomocy. Drugi to historyk sztuki, przedwojenny kustosz Zamku na Wawelu, prof. Marian Morelowski, który opublikował w "Kurierze Polskim" (nr 85, 1960) tekst zatytułowany O odbudowę śląskiego Wawelu.
Broser - 2016-01-12, 17:39

Niestety właśnie propagandowe określenie „śląski Wawel” było współudziałem tych autorów w peerelowskiej, gomułkowskiej i orwellowskiej propagandzie. Ponadto, gdy Ministerstwo Kultury zaprzestało finansowania muzeum w 1999 r., to wówczas nie tylko rozległy się kilkuletnie „gorzkie żale”: „Bieda w komnatach”, „Komnaty do wynajęcia”, „Zamek sam się nie wyżywi” i z ust najbardziej piastowskich w Polsce padły bardzo gorzkie słowa: „będą tu zjeżdżać oficjalne, goszczące na Opolszczyźnie delegacje, będą kolejne edycje prestiżowych imprez o zasięgu europejskim, na zamku wystąpią artyści światowej sławy. Znów wszyscy lokalni decydenci będą się zamkiem chwalić i o nim mówić. Tylko kierowane do nich pisma z prośbą o wsparcie pozostaną bez odpowiedzi”, lecz także nikt nie używał określenia „śląski Wawel”.
anthropos - 2016-01-12, 19:50

Widzę, że mamy do czynienia z permanentnym zespołem zamroczeniowym :)
Broser - 2016-01-14, 20:01

Tylko historycy z Mrożka i z Orwella oraz – jak mówił S. Kisielewski – typy fałszywe od środka mogły księcia Georga II nazywać Jerzym II i głosić, że zbudował on „śląski Wawel” i przez trzydzieści parę lat rekonstruować tę budowlę (o wiele dłużej niż książę Georg II ją budował) opowiadając duby smalone o bramie zamkowej i nie tylko, a gdy Ministerstwo Kultury nie uznało tej rekonstrukcji i dorobku tego muzeum nie dając subwencji, rozległ się ten nieprawdopodobny, panikarski i od prawdy odległy - jak w XVI-wiecznej Rzeczypospolitej pisano o Piastach śląskich: "odlegli". języka polskiego nie "umieją" -apel w zasadzie do radnych powiatu, którzy zamiast dokonać restrukturyzacji, utrzymywali humbug piastowski z dotacji na drogi powiatowe.
Dziedzic_Pruski - 2016-01-14, 21:22

No i co z tego? Nie wszyscy polscy królowie znali biegli polszczyznę. Jan Henryk Dąbrowski (ten z hymnu) świargotał lepiej po niemiecku. Tak jak Korfanty.
Broser - 2016-01-15, 19:43

Niezłe stwierdzenie nowego komendanta policji "w temacie" luksusowego supergabinetu byłego komendanta: "wielkość tych pomieszczeń może stanowić o małości człowieka". O czym może świadczyć wielkość zrekonstruowanego "na nowo" i zawłaszczonego przez muzeum zamku książąt zur Liegnitz und Briegk ?
Dziedzic_Pruski - 2016-01-15, 19:54

Pewnie lepiej było zaorać, co?
Broser - 2016-01-15, 22:50

Nie bądź pan tak trywialny, jak trywialne było „dostawienie” krużganków do skrzydła zachodniego zamku, w którym nie ma niczego zabytkowego, inna jest liczba kondygnacji, stropy żelbetowe, nie ma mowy o odtworzeniu układu sal, nowe są klatki schodowe, oczywiście krużganki też są nowe, po prostu „nowowawelskie” (he, he).
Dziedzic_Pruski - 2016-01-15, 23:11

Zamek królewski w Warszawie też jest nowy, a nawet sam Wawel w wielu partiach nie jest stary.
anthropos - 2016-01-16, 18:56

Fragment z artykułu Stanisława Kramarczyka Renesansowa budowa zamku w Brzegu i jej tło historyczne, "Biuletyn Historii Sztuki", XXIV, 1962, nr3/4, s. 341:

Pozwala to może również lepiej ocenić wartości historyczne, kulturalne i artystyczne, decydujące o randze tego zabytku i jego znaczeniu dla historii renesansu europejskiego, polskiego i śląskiego. Daje to również możność ocenienia straty jaką poniosła kultura polska w związku ze zniszczeniem tego najpiękniejszego dzieła architektury śląskiej przez Fryderyka Wielkiego, króla pruskiego w r. 1741. Pomimo upływu przeszło 220 lat od od katastrofy, dotychczas Zamek w Brzegu nie został odbudowany, a nawet zabezpieczony po ostatnim pożarze w r. 1945, wynikłym w związku z działaniami wojennymi. Stan ten, który słusznie został nazwany przez prof. Mariana Morelowskiego „konserwacją gwałtu pruskiego" dokonanym na śląskim Wawelu, wymaga w chwili obecnej decyzji, która umożliwiłaby wreszcie — w ostatniej już może chwili — uratowanie świetnego zabytku polskich tradycji kulturalnych i historycznych na Śląsku od zupełnego zniszczenia.

Broser - 2016-01-16, 23:00

W peerelu nie tylko były ofiary „ukąszenia heglowskiego” (w istocie marksistowskiego), lecz również ofiary „ukąszenia piastowskiego” (w znacznym stopniu związanego ze stawianiem na marksizm i Moskwę). Ukąszenie dotyczyło niemal bez wyjątku tych, którzy zajmowali się Piastami śląskimi. Kłamstwa ukąszonych mogły doprowadzić do wściekłości; vide np. materiały z sesji „historycznych” odbywanych w Brzegu w czasach gierkowskich. Natomiast po zjednoczeniu Niemiec te ofiary ukąszenia rozpoczęły od razu wazeliniarstwo niemieckiej spuściźnie na Śląsku i wzięły niemieckie nagrody, stały się poputczikami niemieckiej polityki historycznej, a jednocześnie w dalszym ciągu zajmują zawłaszczony w okresie ukąszenia cały zamek, głoszą największą nekropolię piastowską i na piedestale stawiają sarkofag księcia Georga III, który swoje zarządzenia wydawał "In Namen des Kaisers", ponadto udają wielkich kulturtregerów etc.
Dziedzic_Pruski - 2016-01-17, 10:52

A pana to co ukąsiło?
PS
Domyślam się, że coś ciężkiego.

Broser - 2016-01-17, 22:06

Jeden Kramarczyk pisał to, drugi owo, trzeci apelował „Ratujmy Śląski Wawel”, a wszyscy oni pomijali podstawowe fakty i źródła historyczne, tworzyli mit księcia „Jerzego” i Wawelu jego, legendę jego przodków i potomków, a nie przetłumaczyli z języka niemieckiego na język polski ani jednego źródła do ich dziejów, ale gdyby się dzisiaj dowiedzieli, że cały zamek zawłaszczyło muzeum, bowiem potrzebowało . . . „przestrzeni życiowej” dla przedstawienia „panoramy dziejów Piastów śląskich”, czyli panoramy ich germanizacji, to by się mocno zdziwili. Taka jest nuda veritas besserwisserze pruski oraz anthroposie.
Dziedzic_Pruski - 2016-01-17, 22:09

Przestań pan w końcu przynudzać!
anthropos - 2016-01-17, 23:06

Broser napisał/a:
...ofiary „ukąszenia piastowskiego” (w znacznym stopniu związanego ze stawianiem na marksizm i Moskwę). Ukąszenie dotyczyło niemal bez wyjątku tych, którzy zajmowali się Piastami śląskimi.

To frapująca teza. Najbardziej intryguje mnie zwrot "niemal bez wyjątku". Czy mógłbyś Broser podać, kto oparł się temu "ukąszeniu"? Rozumiem, że wiesz, co piszesz? Chętnie zapoznałbym się z publikacjami tych, którzy nie dali się "ukąsić". Jakieś tytuły?

Broser - 2016-01-18, 16:56

Trzeba odróżniać istotę rzeczy od powierzchni zjawisk. Istotą rzeczy jest to, że muzeum zawłaszczyło zamek w tych marnych latach 1980-tych. W kontekście tego faktu oraz w świetle tego, co napisałem dotychczas na forum, twoje pytanie anthropos jest groteskowe, a ponadto jego arogancja (jednak mniejsza od arogancji bessserwissera pruskiego) zwalnia mnie od odpowiedzi na nie.
Dziedzic_Pruski - 2016-01-18, 17:09

Miejmy nadzieję, że zwolni także od natręctwa wypisywania głupot.
Broser - 2016-01-20, 16:11

Zbliżającej się rocznicy bitwy pod Byczyną nigdy w muzeum nie obchodzono, bowiem muzealnicy musieliby przyznać, że kanclerz i hetman Jan Zamoyski odniósł wielkie zwycięstwo, które uchroniło Rzeczpospolitą od znalezienia się w niemieckiej strefie wpływów, przeciw książętom brzeskim, których starosta Heinrich von Waldau był pod Byczyną, a sam książę Joachim Friedrich .... "wymanewrował" się spod Byczyny.
Dziedzic_Pruski - 2016-01-20, 16:58

Bitwa, a w rzeczywistości potyczka pod Byczyną, to jeden z polskich mitów historycznych.
Broser - 2016-01-20, 20:00

To nie jest żaden mit, chociażby dlatego, że napisał o bitwie dość obszernie wspomniany już tu Schönwälder, który ponadto ze zgrozą stwierdził, że jednym z warunków wielkiego kanclerza było przekazanie Byczyny Polsce. Trzeba jednocześnie dodać, że w Byczynie musiał się schronić, w kilkadziesiąt lat później, przywódca powstania wielkopolskiego przeciwko Szwedom, starosta babimojski K. Żegocki, którego – jak stwierdził W. Dziewulski i to, co ciekawe, w czasach mitologizowania dziejów książąt brzeskich – książę Jerzy III (Georg III) „miał zamiar wydać Szwedom”, ale groźba represji ze strony polskiej spowodowała szybkie uwolnienie starosty.
Dziedzic_Pruski - 2016-01-20, 20:18

Jest mitem, bo z "wielkiego zwycięstwa" nic nie wynikło, a Zygmunt III Waza, chyba w ogóle najgorszy król w historii Polski, był jednym z najdłużej panujących, i to w okresie najlepszej dla Polski koniunktury. Swą głupią polityką, zwłaszcza religijną, walnie przyczynił się do upadku i rozbiorów.

PS.
Schönwälder nie pisze nic o przekazaniu Byczyny Polsce.

anthropos - 2016-01-21, 00:06

A to Władysław Dziewulski do "ukąszonych" nie należał?
Czy to nie w publikacji pod jego redakcją napisano, że renesansowy zamek brzeski wzniesiony został na wzór i z inspiracji Wawelu (s. 414, 470 i in.)? Nie w rozdziale poświęconym średniowiecznym i nowożytnym dziejom Brzegu Dziewulski stwierdził, że Jerzy II "wykazywał zrozumienie dla interesów polskich" (s. 106) i że prawdopodobnie dobrze znał język polski? Toż to "choroba piastowska" w czystej postaci! Powoływanie się na takich autorów może prowadzić do groteski i czystego absurdu.

Broser - 2016-01-21, 13:55

Zakończyłem „manewry w okolicy” z rezerwistami piastowskimi.
Dziedzic_Pruski - 2016-01-21, 14:22

No to chwała Bogu!
Broser - 2018-01-11, 17:07

Pora na drugie, zimowe „manewry piastowskie”.
Brzeg już zostanie chyba na wieki „stolicą Piastów śląskich”, miastem księcia „Jerzego” II i „Wawelu” jego oraz grodem z orwellowskim muzeum stworzonym przez „księcia” Pawła I, który wiedział kiedy polonizować die Piasten zur Liegnitz und Briegk oraz umiał się szybko przestawić na wazelinę wobec niemieckiego dziedzictwa, no i Kulturpreis wziął, a teraz pewnie pisze pamiętniki za które też coś weźmie. Jak J. Oleksy powiedział o A. Kwaśniewskim, że Olo był zawsze małym krętaczem, tak to samo można powiedzieć o wspomnianym „księciu”. Jednak cichosza, bo muzeum, współczesny „ostatni Piast”(emeritus), dokumentacja dotycząca uznania zamku i propagandowo-wazeliniarskiego muzeum za pomnik historii, no i nowy direttore, a raczej Herr Direktor, bo przecież jego pierwszym pociągnięciem jest nowa „aranżacja” wystawy niemieckich zabytków sztuki sakralnej, to przecież temat tabu. Taki temat tabu na prowincji, niesłychane, czyli w języku księcia „Jerzego” II - unerhört ! Przy okazji pytanie do „nowego” – co z „aranżacją” wystawy „Z przeszłości i tradycji Piastów śląskich” oraz z katalogiem do niej nie mówiąc już np. o poczcie książąt brzeskich. PS A teraz „Dziedzicu Pruski” i „anthroposie” pokażcie na co was stać.

Dziedzic_Pruski - 2018-01-11, 19:20

Chyba prędzej druga zimowa konwulsja, a nie manewry.
Broser - 2018-01-15, 17:46

Cisza „w temacie” Piastów śląskich i ich „Direktoren” potwierdza, że to temat tabu. Panowie dyskutanci . . . „Ogolić się, wąsy przyczesać… Z was jeszcze kawał chłopa”. Dlatego nie powinno być dla was żadnego tabu, szczególnie w sytuacji, gdy przecież właśnie przypada 20. rocznica ogłoszenia, że autor słynnej frazy „Piastów śląskich nikt nie kochał” otrzymał Kulturpreis Schlesien des Landes Niedersachsen, a 19. lat temu ogłoszony został histeryczny apel o ratowanie „śląskiego Wawelu”, bowiem Ministerstwo Kultury zaprzestało finansowania muzeum, czyli przestało kochać Piastów śląskich. Na szczęście dla muzeum radni powiatowi zapałali naraz wielką miłością do powszechnie niekochanych książąt i utrzymywali ich muzeum z powiatowej dotacji drogowej, a także wydali 150 tysięcy złotych na ekspozycję sarkofagu księcia Georga III, niewątpliwie kunsztownego, gdy sarkofag księcia Georga II (Jerzego II) jest zupełnie niekunsztowny, a kilka innych jest zwykłymi współczesnymi kopiami; i tak muzealni miłośnicy die Piasten zum Briege (jak pisał Schöwälder) stworzyli … największe mauzoleum piastowskie w Polsce.
Dziedzic_Pruski - 2018-01-15, 18:48

I jeszcze archiwum do Opola przenieśli.
Broser - 2018-01-15, 22:22

Nie ogolił się i wąsów nie przyczesał wielki obrońca wielkiego muzeum uważający je za tabu, no i komentarz wypadł kiepsko.
Dziedzic_Pruski - 2018-01-16, 18:48

Jak to? Przecież likwidacja archiwum to rzeczywisty powód tego zrzędzenia.
Broser - 2018-01-16, 20:43

„Niech się pan pozapina, przyczesze [dziedzicu von Preuβen] i jazda !” Jazda do rzeczowej dyskusji !
Dziedzic_Pruski - 2018-01-16, 21:24

Do jakiej dyskusji? Spazmy, lamenty i utyskiwania to nie przyczynek do dyskusji.
Broser - 2018-01-16, 22:44

Proszę o przykład, wielki obrońco muzeum, jak należy pisać o tym wielkim muzeum i jego blisko pół wieku urzędującym szefie, który na odchodne, w wieku 73 lat, powiedział: „Mógłbym się pokusić o monografię poszczególnych Piastów, a może w ogóle pracę o Piastach Brzeskich – taką z nowego punktu widzenia, opartą o nowe opracowania”. Jak pan myśli, pokusi się, czy nie pokusi się ?
Dziedzic_Pruski - 2018-01-17, 18:33

Proszę zapytać samego zainteresowanego.

PS
O czym ma być ta dyskusja? O Piastach, o muzeum, czy o direttore?

mulder - 2018-01-18, 04:46

Ta rozmowa nie ma nic z dyskusji, niestety.
anthropos - 2018-01-18, 14:53

Jeszcze niedługo, a efekty pełnienia funkcji dyrektora Muzeum przez P. Kozerskiego będzie można porównać z dokonaniami jego następcy. Trochę się tego obawiam. Rzadko kiedy aktywni działacze polityczni okazywali się rzecznikami instytucji kultury. Dariusz Byczkowski, długoletni dyrektor II LO w Brzegu, a następnie wicedyrektor opolskiego oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, to również radny wojewódzki PiS. Czyżby żadne zadanie nie było dla niego za trudne? Czas pokaże. A może będzie to drugi renesans Zamku Piastów Śląskich?
Broser - 2018-01-18, 16:48

Nie mogę jednak nie zacytować – chociaż to może wyglądać na złośliwość, lecz walka to z tabu – słynnej broszury z 1982 r. pt. „Z dziejów Piastów brzeskich”, której polonizujący ton od a do z został przekreślony jedną nagrodą – Kulturpreis Schlesien des Landes Niedersachsen w 1998 r. Pokusił się o tę broszurę ten, który teraz raczej nie ulegnie pokuszeniu. Tak więc według późniejszego laureata dolnosaksońskiego polska postawa oraz polskie zainteresowania charakteryzowały i księcia Ludwika I i Jerzego II, który manifestował swoją polskość w programie genealogicznym na bramie zamkowej oraz poprzez umieszczenie na niej herbu królewskiego Zygmunta Augusta, zaś jego wnuk Jan Chrystian oczywiście znał język polski, natomiast książę Chrystian „świetnie władał językiem polskim i do końca życia pozostał wierny sympatiom polskim”, dlatego Piastowie brzescy „są nie tylko znamieniem polskiego władztwa na Śląsku, ale też synonimem jego polskości”. Jakiś obrońca mógłby powiedzieć lekceważąco, że to już dawna historia, broniąc tabu i książąt pod których panowaniem zanikł język polski w Brzegu i do których dziejów nie mamy ani jednego źródła historycznego w języku polskim (o czym w „historycznej” broszurze oczywiście ani słowa). Jednak teraźniejsze starania o to, aby zamek i muzeum zostały pomnikiem historii, nie spełniając podstawowych warunków, to jakby przekreślanie Kulturpreis, czyli powrót do dawnej „historii”, a więc rzecz z Mrożka i z Orwella, zresztą już przerabiana, bowiem dziesięć lat temu była na zamku książąt zur Liegnitz und Briegk sesja o niemieckim zagrożeniu kulturowym na Śląsku z udziałem samego Prezesa PIS.
anthropos - 2018-01-18, 16:58

Nowa wystawa czasowa pt. „Tam grób twój, gdzie serce Twoje. Niezwykłe losy Bordynowskiej Pani”.
https://pl-pl.facebook.com/zamekBrzeg/posts/1639442952802194

Dziedzic_Pruski - 2018-01-19, 06:56

anthropos napisał/a:
Rzadko kiedy aktywni działacze polityczni okazywali się rzecznikami instytucji kultury.
Towarzysz dyrektor został rzucony na odcinek kultury po linii partyjnej.
anthropos - 2018-01-19, 15:12

Trudno myśleć inaczej o kimś, kto pełni obowiązki wiceprzewodniczącego Zarządu Komitetu Powiatowego PiS.
Ale na wspomnianą wystawę czasową chętnie bym przyjechał do Brzegu. Choć to nie zasługa nowego dyrektora, lecz kuratorki, kustosz Teresy Piaseckiej.

Broser - 2018-01-19, 19:06

11 stycznia w rozmowie w Radiu Opole z red. Z. Górniakiem o „Koronie królów” i o Piastach brzeskich dyr. D. Byczkowski zwrócił uwagę na księcia Bolka II świdnickiego, ale bardzo „się plątał” w jego dziejach, no i zapomniał, że Kulturpreis starego dyrektora – jako rzec – skasowała te … peerelowskie, prastare piastowskie hasła w rodzaju, że brama zamkowa to „manifest polskości”; ponieważ red. Górniak zapytał o kiksy w wyżej wymienionej telenoweli, więc można powiedzieć, że dyrektor skiksował, ale może to był kiks celowy, bowiem wydaje się, że PIS – podkreślając wagę historii – dąży do jej przykrawania, niemal, jak w PRL. Niewątpliwie jest pewną sensacją wynikającą z tej rozmowy, że pisarka Elżbieta Cherezińska mogłaby napisać powieść o Piastach brzeskich.
PS Jeśli chodzi o link anthroposa, to pozwolę sobie zauważyć, iż nie piszemy w wątku o baronowej von Bodenhausen.

Dziedzic_Pruski - 2018-01-19, 22:20

Ależ oczywiście, że nie piszemy w tym wątku o baronowej von Bodenhausen. W tym wątku piszemy o nagrodzie kulturalnej kraju związkowego Dolna Saksonia.
anthropos - 2018-01-19, 22:21

Owszem, piszemy o dziedzictwie Piastów, brzeskim Muzeum i osobach pełniących funkcje jego dyrektorów. A także o tym, co dzieje się w "śląskim Wawelu". Mnie nowa wystawa czasowa cieszy. Czy Brosera również? Tego się nie dowiedzieliśmy.
Broser - 2018-01-20, 09:42

Skoro koniecznie pan chce opisać tę wystawę o baronowej von Bodenhausen, to niech pan to zrobi, a wówczas może red. Górniak zrobiłby z panem rozmowę o ukąszeniu piastowsko-bodenhausenowskim.
Dziedzic_Pruski - 2018-01-20, 10:00

A pana to pewnie direttore ukąsił, co?
Broser - 2018-01-20, 12:18

Jeszcze raz powtórzę Herr von Preuβen: ogolić się, wąsy przyczesać, wciągnąć brzuch, pozapinać się, nie uchylać się od odpowiedzi, trzymać się tematu, nie używać języka hejtu, poczytać „apel wawelski” i wywiady „ostatniego Piasta”, no i pójść na wystawę o baronowej von Bodenhausen, a nawet ją opisać razem z anthroposem, chociaż byłoby lepiej, gdybyście zrobili wywiad z Herr Piastenmeistrem – „Piastów śląskich nikt nie kochał. 25 póżniej”.
Dziedzic_Pruski - 2018-01-20, 12:31

Zapomniałem dodać direttore zur Liegnitz und Briegk, Kulturpreisträger Schlesien des Landes Niedersachsen.
Broser - 2018-01-21, 12:16

Działania nowego dyrektora, aby per fas et nefas zdobyć status pomnika historii dla zamku księcia „Jerzego” II są czymś tak samo niesamowitym i niesłychanym, jak … Kulturpreis dla starego dyrektora po 25 latach polonizowania książąt brzeskich i oczywiście pomijania podstawowych źródeł historycznych w oparciu o … komitet PZPR. Mówienie przez dyrektora Byczkowskiego, że brama zamkowa jest „manifestacją polskości” to rzecz z Mrożka i z Orwella, bowiem książę „Jerzy” II tak samo „manifestował polskość”, jak „ostatni Piast” przyjmując Kulturpreis. Gdyby jednak doszło do tej nowej … patologii historii („za co nas tak karzesz Panie ?”), muszę rozpocząć drugą część manewrów; natomiast, gdyby eksperci z Narodowego Instytutu Dziedzictwa uznali, że mają do czynienia z budowlą udającą zabytek, z krużgankami udającymi Wawel, w dniu urodzin księcia „Jerzego” II, rozpoczną się pierwsze manewry letnie.
Dziedzic_Pruski - 2018-01-21, 12:40

To manewry zimowe już zakończone?
Broser - 2018-01-21, 13:29

Wszystko zależy od tego, kiedy zapadnie decyzja i jaka ona będzie w sprawie pomnika historii.
Dziedzic_Pruski - 2018-01-21, 14:11

Pewnie przejdzie po linii partyjnej.
Broser - 2018-01-21, 20:12

Gdy zamek zostanie pomnikiem historii, a dyrektor dostanie laur umiejętności i kompetencji, trudno będzie nie pisać satyr i mam nadzieję, że będziemy je pisali na tym forum.
Broser - 2018-01-23, 16:24

W zasadzie cały czas można pisać satyrę, niezależnie od tego czy zamek zostanie pomnikiem historii czy nie. Przecież w każdym wypadku może kiedyś powstać … „panorama dziejów Piastów śląskich” o której słyszę od 1984 r. ! Może „promotor” pomnika będzie pisał biografię księcia „Jerzego” II i dokładnie przebada szesnastowieczną niemczyznę jego dokumentów w zespołach archiwalnych „Fürstentum Brieg”, „Fürstentum Liegnitz – Brieg – Wohlau”, „Stiftsamt Brieg”, a kierowniczka działu historii muzeum, następczyni badacza finansów miejskich Legnicy w schyłkowym okresie rządów habsburskich na Śląsku, stworzy poczet książąt brzeskich ! Gdy jeszcze „ostatni Piast” wyda swoje memuary, w których obficie będzie cytował źródła historyczne – od których cały czas był „odległy”, jak książęta brzescy byli „odlegli” od języka polskiego i polskich obyczajów - będzie dosyć materiałów do „analizy satyrycznej”.
Jeśli chodzi o poczet, to przypominam sobie zabawną historię, dosyć dawną. Gdy rozmawiałem z „jednym z wyższych urzędników Starostwa”, powiedział mi całkiem poważnie, że jest … „poczet Glaca” ( Glatza?), a ja do tej pory nie mogę go nigdzie odnaleźć.

Broser - 2018-01-25, 12:14

Prawdopodobnie urzędnikowi chodziło o M. Zlata, ale on nie napisał pocztu. Jednak to … nieważne, jak mówili muzealnicy w latach 1980-tych, bowiem wtedy ważne było tylko poparcie w „kumitecie”. Teraz ważne jest zdobycie statusu pomnika historii i wykazanie się nowego dyrektora. Jeśli chodzi właśnie o wykazanie się, to jest taka historia. Gdy umarł hrabia Bacciochi, „cichy intendent specjalnych przyjemności cesarza [Napoleona III]”, Paryż obiegł następujący „koncept”: „Cesarz nie pociągnie ani miesiąca. – Czemu ? – Bo następca Bacciochiego będzie się chciał wykazać …”.
Gaderep - 2018-01-26, 10:26

Nie bardzo rozumiem tło Waszego sporu. Czy chodzi tutaj o to, czy w ogóle jest sensowne istnienie tego muzeum, czy też o to, jakiej narodowości byli brzescy Piastowie. Jeśli chodzi o sens istnienia muzeum, to chyba lepiej, że coś w ogóle się dzieje, niż miałoby stać puste, jak gmach piastowskiego kolegium. Jeśli zatem ma coś być, to w obiekcie zamkowym umieszczenie akurat muzeum wydaje się być dość logicznym rozwiązaniem; jeśli więc muzeum to komu lub czemu poświęcone? Tu też wydaje mi się całkowicie logicznym, że skoro na tej ziemie, to powinno być poświęcone historii tej ziemi, skoro w domu brzeskich Piastów. to powinno być poświęcone brzeskim Piastom. Czy w nieświeskim zamku sensowne byłoby umieszczenie muzeum Dżingis-chana, Dzierżyńskiego albo nawet św. Zofii Połockiej, czy może lepiej, żeby w Nieświeżu było muzeum Radziwiłłów, skoro zamek jest ich siedzibą rodową? https://vimeo.com/105851741

Pozostaje pytanie czy godzi się takim obiektem apoteozować przedstawiciela innej narodowości. A jakiej narodowości byli brzescy Piastowie? Otóż żadnej. Wymarli, kiedy pojęcie narodowości w dzisiejszym rozumieniu tego słowa jeszcze nie istniało, nie istniało więc też pojęcie zdrady narodowej. Samogermanizacja Piastów nastąpiła drogą takiej samej ewolucji, jak samopolonizacja Radziwiłłów i tylko idiota może mieć do jednych, bądź drugich, jakieś dziejowe pretensje. Pozostaje otwartym pytanie, czy jest sensownym wywalanie społecznych pieniędzy na promowanie obcej nam historycznie kultury. Po pierwsze - kultura niemiecka nie jest na wcale aż tak bardzo obca. Europa środkowa była w trzonie swoim jednym kręgiem kulturowym ze wspólnie tworzoną kulturą tak materialną, jak i intelektualną, po drugie nie wiemy jak określiliby się śląscy Piastowie gdyby dożyli czasów "narodowościowych" - casus pszczyńskich książąt pokazuje, że mogłoby być różnie.

Brzeski - 2018-01-26, 13:10

Gaderep napisał/a:
po drugie nie wiemy jak określiliby się śląscy Piastowie

Zapewne wstyd byłoby im się przyznać zarówno do korzeni polskich jak i niemieckich. Zwłaszcza jakby czytali ten wątek. :)

Broser - 2018-01-26, 20:10

Nie wiedziałem, że są tacy eksperci, którzy tak się chcą wykazać, jak nie we wykazali się muzealnicy. „Ostatni Piast” może dopiero teraz „pokusić się” o napisanie historii książąt brzeskich, a eksperci może już ją napisali i właśnie robią sobie reklamę. Niestety żenujący jest poziom tych wywodów fałszywych od środka, abstrahujących od podstawowych faktów i źródeł historycznych. Jak mawia Prezes Polsatu, to pierdółki ! Oczywiście z pierdółkami nie można dyskutować. W podobnym stylu wypowiadał się Herr Direktor, gdy dostał Kulturpreis za rekonstrukcję udającą zabytek, no i oczywiście za wazelinowanie się w Dolnej Saksonii, ale teraz miny ekspertów z Narodowego Instytutu Dziedzictwa były mocno zażenowane, gdy prezentowano im ten „ zabytek”.
Dziedzic_Pruski - 2018-01-26, 22:17

Gaderep napisał/a:
Pozostaje pytanie czy godzi się takim obiektem apoteozować przedstawiciela innej narodowości. A jakiej narodowości byli brzescy Piastowie? Otóż żadnej. Wymarli, kiedy pojęcie narodowości w dzisiejszym rozumieniu tego słowa jeszcze nie istniało, nie istniało więc też pojęcie zdrady narodowej.
Otóż to, Piastowie śląscy byli lennikami Korony Czeskiej i w ich układzie odniesienia nie było współrzędnej narodowości. Byli dumni z tego, że pochodzili z królewskiego rodu, ale to, że był to ród polski, nie miało żadnego znaczenia. Kręciły ich za to bardziej sprawy majątkowe, kombinacje dynastyczne, a od czasów reformacji również sprawy wyznaniowe.
Gaderep napisał/a:
Nie bardzo rozumiem tło Waszego sporu.
Nie widzę tu żadnego sporu - spór polega na wymianie poglądów i interakcji, a tutaj jest tylko natrętne powtarzanie tych samych zarzutów. Tło zaś jest całkiem banalne - autor tego wątku ma jakieś zadawnione żale i urazę, którą chowa do wielokrotnie tu wspomnianego direttore, ostatniego Piasta zur Liegnitz und Briegk, laureata nagrody kulturalnej kraju związkowego Dolna Saksonia, i żale te wylewa na forum, starając się przy okazji nawrzucać kamyków do ogródka rzeczonego direttore.
Broser - 2018-01-26, 23:04

Największemu Ekspertowi do sztambucha.
Jestem pewien, że Dziedzic Pruski, gdyby był szczery, na pytanie, skąd się pan właściwie bierze, odpowiedziałby: „Zstąpiłem z nieba, gdzie zasiadałem po prawicy mego ojca; co więcej ja sam jestem swoim Ojcem …”.

Dziedzic_Pruski - 2018-01-26, 23:07

Po prawicy direttore, ostatniego Piasta zur Liegnitz und Briegk, laureata nagrody kulturalnej kraju związkowego Dolna Saksonia.
mulder - 2018-01-27, 08:15

Gaderep napisał/a:

Pozostaje pytanie czy godzi się takim obiektem apoteozować przedstawiciela innej narodowości. A jakiej narodowości byli brzescy Piastowie? Otóż żadnej.

Niestety, ale w czasach słusznie minionych budowano skutecznie tezę o polskości ostatnich Piastów. Włączano w to nawet barwy tarczy herbowej księstwa. Jak pisał Dziedzic. W owym czasie liczyły się jedynie interesy księstwa, a przede wszystkim księcia. Inne pytanie można postawić. Czy Piastowie śląscy mogliby zyskać więcej pod polską, czeską, czy też inną koroną ?

Gaderep - 2018-01-27, 12:09

Piastowie śląscy może i mogliby coś zyskać najdalej za Andegawenów - począwszy od Jagiellonów jako dawna gałąź królewska byliby za dużym zagrożeniem dla dynastii panującej, później tym bardziej nic by przy Polskiej Koronie nie ugrali jako innowiercy.
Julian Mazur - 2018-01-29, 22:09

Koniec końców (ulubiony rusycyzm) popiastowski Brzeg się także politycznie spolszczył (repolonizował?) po 6 lutego 1945 r. To nie moja wina :) Czekam na minusy, pokonam w minusach niezłomnego Dziedzica. Urra!
windbag - 2018-01-30, 16:00

Nie ma lekko, masz plusa :)
Broser - 2018-02-01, 14:05

Nowy dyrektor muzeum plecie, jak stary, albo jeszcze gorzej w wywiadzie dla „Rzeczypospolitej”. Nawet w PRL, w czasach gierkowskich nie było takiej propagandy, że brama zamkowa jest „manifestacją polskości”, że jej głównym elementem jest herb jagielloński, że zamek i bramę zbudował książę Jerzy II - gdy był to Herzog Georg - na wzór Wawelu, gdy jest bzdura. Idą jakieś czasy neopeerelowskie do kwadratu, panoszy się kłamstwo z niczym się nie liczące, tylko z pieniędzmi, bo to są wszystko kłamstwa dla pieniędzy, jak kiedyś kłamał stary dyrektor dla zawłaszczenia całego zamku wyłącznie na potrzeby muzeum książąt o których w XVI w., gdy budowany był zamek, pisano w Rzeczypospolitej, że są „odlegli”, języka polskiego „nie umieją” oraz nie znaj a obyczajów polskich. Jak można ciągle udawać, że zamek nie jest oryginalnym zabytkiem, że zatracił on charakter rezydencji i nie ma w nim żadnego oryginalnego wyposażenia, żadnych oryginalnych sprzętów. Nie ma także do tej pory ani biografii księcia „Jerzego” II, ani pocztu książąt brzeskich, bowiem ich autor musiałby przytaczać masę dokumentów niemieckich i ani jednego polskiego (sic!). Polemizuję 20 lat z tym brzeskim kłamstwem piastowskim i ciągle nie wiem, jak w dzisiejszych czasach można tak niesamowicie, niesłychanie, monstrualnie wypaczać historię !!
Dziedzic_Pruski - 2018-02-01, 18:33

Fryderyk Wielki mówił kiepsko po niemiecku, według własnej oceny jak furman, za to doskonale po francusku. Czy był zatem Francuzem? Stefan Batory nigdy nie nauczył się polskiego, a dogadywał się po łacinie, po włosku, pewnie też po niemiecku. Po polsku nie mówił też chyba Władysław Jagiełło, prędzej po rusku. Ale czy to wszystko coś znaczy?

A teraz z innej beczki! Być może było tak: w zamku miało się pierwotnie mieścić także archiwum, ale wielokrotnie tu przywoływany direttore, ostatni Piast zur Liegnitz und Briegk, laureat nagrody kulturalnej kraju związkowego Dolna Saksonia, zawładnął zamkiem w całości i archiwum powędrowało do Opola.
I to są chyba owe zadawnione żale, które autor uporczywie pielęgnuje w tym wątku.

Broser - 2018-02-01, 20:01

Brak odwagi cywilnej Dziedzica von Preuβen jest uderzający, bowiem nie tylko nigdy nie polemizował ze mną na łamach prasy brzeskiej pod własnym Imieniem i nazwiskiem, lecz także na forum maskuje się, a więc chyba ma poczucie wstydu, że musi bronić ten humbug piastowski.
Dziedzic_Pruski - 2018-02-01, 21:10

Czapki pewnie też nie noszę.
anthropos - 2018-02-03, 01:17

Z niektórymi dyskusja jest... rzecz ujmując prostolinijnie... mniej niż jałowa. :/
Broser - 2018-02-26, 10:30

Revenons á nos moutons ! Obejrzałem sobie nową stronę internetową jedynego w Polsce muzeum poświęconego Piastom śląskim. Widziałem zestaw lekcji muzealnych, których stary dyrektor już nie prowadzi, a jeszcze nie nowy. Jaka strata dla uczniów ! Tematy lekcji, na przykład „Sylwetki wybranych Piastów brzeskich”, rodzą refleksję, że ewidentnie brak jest tematu „Dlaczego książę „Jerzy” II „Wawel” zbudował był ?
anthropos - 2018-02-27, 10:17

Interesująca propozycja także dla brzeżan - doroczne Święto Piastów Śląskich: http://swietopiastow.pl/ Czekamy na tegoroczne obchody.
Broser - 2018-02-28, 10:01

Cóż to za interesująca propozycja, skoro nie ma w niej mowy ani o księciu „Jerzym” II i jego „Wawelu”, ani o współczesnym „ostatnim Piaście”, właśnie nagrodzonym honorowym obywatelstwem ! Niesłychane, czyli w języku książąt zur Liegnitz und Briegk – unerhört !
Dziedzic_Pruski - 2018-02-28, 10:10

Zapewne również wazeliny wobec Niemiec.
Broser - 2018-03-01, 09:02

Czytam życiorys „ostatniego Piasta” Pawła I (i ostatniego) i pytam, dlaczego przemilczana jest jego Kulturpreis Schlesien des Landes Niedersachen oraz dlaczego twórca życiorysu nie pisze, że w muzeum zwanym szumnie Muzeum Piastów Śląskich brak było i jest ciągle brak podstawowych eksponatów, aby stworzyć takie monograficzne muzeum ? Ponadto oczywiście dzieje Piastów śląskich to bolesna karta naszych i nie naszych dziejów, a historia tego muzeum to bolesna karta muzealnictwa polskiego.
Dziedzic_Pruski - 2018-03-01, 09:26

I bolesna dupa.
Broser - 2018-03-01, 10:43

To dziedzic von Preußen zrobił ten słynny, muzealny doktorat o gospodarce folwarcznej miasta Brzegu i dlatego wyraża się jak gumienny.
Dziedzic_Pruski - 2018-03-01, 11:33

Dziękuję za uznanie.
anthropos - 2018-03-01, 14:34

Dyskutując o Piastach Śląskich nie sposób pominąć związanego z ich imieniem Festiwalu Piastów Śląskich - Europa Consociata. W tym roku odbędzie się on po raz jedenasty. https://www.facebook.com/FESTIWAL.PIASTOW/
Broser - 2018-03-02, 09:30

Panie Kapelmistrzu, ale czy . . . Herr Piastenmeister pokusi się, czy nie pokusi się o napisanie historii księcia "Jerzego" II oraz innych książąt brzeskich ?
Dziedzic_Pruski - 2018-03-02, 09:54

A może lepiej napisać historię ostatniego Piasta zur Liegnitz und Briegk, laureata Kulturpreis Schlesien des Landes Niedersachen?
Broser - 2018-03-11, 16:27

Nos moutons nie pozwalają o sobie zapomnieć, bo straszny szum podnoszą, iż załatwili dla zamku księcia „Jerzego” II miano pomnika historii. Brakuje im tylko podpisu prezydenta, który mógłby w stylu … Ludwika XIV powiedzieć: książę Jerzy II brzeski ? Nigdy o nim nie słyszałem !
Dziedzic_Pruski - 2018-03-11, 16:49

A o księciu Adrianie?
anthropos - 2018-03-12, 00:49

Garść cytatów o księciu Jerzym II Piaście:
"Książę Jerzy II uważany jest za najwybitniejszego spośród władców brzeskich" K. Heffner
"Do najbardziej światłych ludzi na ziemiach polskich należał Jerzy II brzeski" B. Golonka
"Jerzy II, zwany Czarnym lub Wspaniałym był najwybitniejszym spośród wszystkich Piastów brzeskich" L. Toporowski

Broser - 2018-03-12, 21:22

Jak po uzyskaniu przez zamek księcia „Jerzego” II statusu pomnika historii, tłumy turystów będą waliły drzwiami i oknami i pytały będą o opracowania o książętach brzeskich, to te frazesy, które cytuje anthropos będą niewiele znaczyły, a Kulturpreisträger, który przez pięćdziesiąt nie napisał żadnego poważnego opracowania historycznego, teraz też nic nie napisze i będą się ludzie dziwili, że w „wielkim” muzeum nie ma żadnych fachowców.
anthropos - 2018-03-13, 12:23

Obawiam się, że jest to rodzaj manii prześladowczej. Te rzekome frazesy świadczą nie tylko o poglądach autorów, ale i ich dorobku wydawniczym. W przypadku Brosera nie mamy do czynienia ani z jednym, ani z drugim. Najwyższy czas skończyć z tym bełkotem.
Broser - 2018-03-13, 18:02

Manię i to potężną miał ten, który pozwalał, aby go tytułowano „księciem na zamku” i „ostatnim Piastem”, a na koniec powiedział, że dopiero teraz może „się pokusić” o napisanie historii, chociaż przez te wszystkie lata w swoich wypowiedziach oralnych pomijał podstawowe fakty historyczne i źródła. Anthropos zamiast cytować coś ku obronie tego starego Piastenmeistra (no i zachęcać nowego, który tak się stara, a może i coś pisze ?) po prostu majaczy.
anthropos - 2018-03-13, 22:04

No właśnie. Tobie, Broser, wszystko kojarzy się tylko z jednym. :/
Broser - 2018-03-15, 09:04

Co to za - jak pisze R. Ziemkiewicz - żenua, anthropos ? Tak oto wygląda z anthroposem dyskusja o Piastach śląskich !
Dziedzic_Pruski - 2018-03-15, 18:40

Ziemkiewicz jest dobry na podgardlankę.
Broser - 2018-04-01, 15:00

To może być sensacyjne wydawnictwo, a mianowicie dwujęzyczne „Piastische Forschungen” („Poszukiwania Piastowskie”), które ukażą się wkrótce pod redakcją nieocenionego Piastenmeistra, który z księcia Georga II „zrobił” księcia Jerzego II i "związał" go z Wawelem, a potem wziął . . . Kulturpreis Schlesien. Co teraz weźmie ? – oto jest pytanie !
Dziedzic_Pruski - 2018-04-01, 17:00

Kulturpreis Ostpreußen?
Broser - 2018-04-01, 22:38

„Piastische Forschungen” – prima aprilis !
Dziedzic_Pruski - 2018-04-01, 23:15

Forschungen to nie poszukiwania, tylko badania – prima aprilis
Broser - 2018-04-09, 18:06

W 777. rocznicę bitwy pod Legnicą i śmierci Piasta śląskiego Henryka II Pobożnego, warto podkreślić, że w odniesieniu do ustalania liczebności wojsk biorących udział w bitwie, przez ponad siedem wieków miało miejsce dość swobodne podejście nie tylko do treści źródeł historycznych, lecz także do przywoływanej literatury. Wizje bywały różne; np. Georg Thebesius, syndyk miejski Legnicy i jej historyk oraz badacz dziejów książąt legnicko brzeskich, uważał, że pod Legnicą stanęło naprzeciw siebie 450 tys. Mongołów i 30 tys. rycerzy księcia śląskiego. Późniejsi historycy redukowali te liczby, aż w latach 1938-1941 historycy niemieccy dokonali redukcji totalnej, czyli siły Henryka ocenili na 1000 – 2000 zbrojnych, a siły mongolskie na kilka tysięcy. Dane te przyjmuje część polskiej historiografii, jednak w „Historii Śląska” pod red. M. Czaplińskiego, wydanej w 2002 r., nie ma podanej liczebności wojsk. Wynik bitwy znamy, natomiast nie wiemy, jaki będzie skutek starań, podjętych przez – jak się wydaje - … „zwolenników wielkich liczb” i wielkiego znaczenia bitwy, o beatyfikację księcia Henryka.
Broser - 2018-04-20, 20:05

W mitomanii brzesko-piastowskiej (za co nas tak karzesz, Panie ?), książę Chrystian, którego 400. rocznica urodzin minęła przedwczoraj, zajmuje poczesne miejsce jako krewny Bogusława Radziwiłła, z którym jakoby korespondował po polsku, i jako „korespondent” króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego z którym też podobno w staropolszczyźnie takoż korespondował, jak … Piast z „Piastem”, jednak w archiwach nie ma ani jednej, ani drugiej korespondencji i historycy nic o niej nie wiedzą. Może coś „w temacie” korespondencji dowiemy się na Dniach Księstwa Brzeskiego ?
Dziedzic_Pruski - 2018-04-20, 22:02

Ciekawe, czy w archiwach zachowała się korespondencja w sprawie przyznania Kulturpreis Schlesien des Landes Niedersachsen.
Broser - 2018-04-23, 10:36

Jak T. Boy-Żeleński pisał „Za co nas tak karzesz, Panie / Przez rok słyszym o Feldmanie”, tak w odniesieniu do Dziedzica Pruskiego trzeba napisać, że gdybyśmy słyszeli o nim tylko przez rok, to śpiewalibyśmy "Te Deum".
Dziedzic_Pruski - 2018-04-23, 18:48

Za co nas tak karzesz, Panie, postękiwaniami o ostatnim Piaście zur Liegnicz und Briegk i Kulturpreis Schlesien des Landes Niedersachsen?
Broser - 2018-04-24, 17:38

Bądź dla nas Dziedzicu von Preußen … drugim Wilhelmem Feldmanem, aby ktoś współczesny mógł sparafrazować Boya piszącego w obronie spolonizowanego Feldmana, który jednak „namiętny w sporach, zapalał się i wówczas nie zawsze dobrze panował nad polszczyzną” w polemice wokół swojej „Historii literatury polskiej”:
„Wszak to dla nas (sam pan powidz),
Oj, oj, oj
Wszak to dla nas (sam pan powidz)
Drugi B e r e k J o s e l o v i c !
Oj, oj, oj”.

Dziedzic_Pruski - 2018-04-24, 19:31

A ja swojski rym wybiorę,
direttore, direttore.

ASTRON - 2018-04-24, 21:43

Dziedzic_Pruski napisał/a:
A ja swojski rym wybiorę,
direttore, direttore.

A jednak! Minus dodatni tedy!

Broser - 2018-04-27, 08:10

Dziedzic_Pruski napisał/a:
A ja swojski rym wybiorę,
direttore, direttore.


Dziedzic jako Piastów śląskich dyrektor,
Byłby jak Hektor.

ASTRON - 2018-04-27, 08:26

Fajowo zaczyna być :) . Minus ujemny (minusy się sumują, jak zapewne nie-wszyscy) wiemy ;) .
A ja gore i gore
bo emocje na forum rozpala
Herr Dirrettore

Broser - 2018-04-30, 11:41

I znowu Dni Księstwa Brzeskiego, i znowu w programie nie został wymieniony ani jeden książę brzeski, np. … „ein beauftrakter Diener des habsburgischen Kaisers”, jak napisał Schoenborn o …, właśnie o kim ? – to pytanie do organizatorów DKB, może go w następnym programie umieszczą. A może za rok ostatni Piastus emeritus będzie czytał swoje dzieje Piastów brzeskich oraz swoje memuary ?
Dziedzic_Pruski - 2018-04-30, 21:49

"Beauftragter" schreibt man mlt g.
Broser - 2018-04-30, 23:03

No cóż, Dziedzic jednak jest jak Hektor, jeśli chodzi o j. niemiecki, a więc Dziedzic na zamek, objąć szefostwo muzeum !
Broser - 2018-05-04, 19:31

Przy okazji słusznie minionych Dni Księstwa Brzeskiego nie można nie zapytać muzealników, czy planowana jest i ewentualnie kiedy nowa aranżacja wystawy „Z przeszłości i tradycji Piastów śląskich” i dlaczego ona nie miała priorytetu, a sztuka śląska ?
Broser - 2018-05-06, 18:08

Gdyby jutro dokonano „nowego otwarcia” wystawy „Z przeszłości i tradycji Piastów śląskich”, może byłyby jakieś emocje i dyskusje oraz spory. Natomiast z okazji jutrzejszego otwarcia „nowej aranżacji” wystawy „Sztuka śląska”, czyli wystawy dzieł niemieckich rzeźbiarzy, snycerzy, kaligrafów i malarzy z Michaelem L. Wilmannem na czele, trzeba napisać, że jeszcze jedna taka wystawa, a będzie można rzec – zdieś nastajaszczaja Germania stała. Nota bene szumu propagandowego wokół tej wystawy już dawno nie ma, jak nigdy nie było wokół niej emocji, bowiem nie wzbudziły ich epitafia, z niemieckimi napisami neogotykiem, mieszczan wrocławskich Nicolausa Hertliba, Petera Nunhadta, Hansa Mohrenberga, a także inne luterańskie epitafia.
Broser - 2018-05-18, 17:18

Cóż to nikt znowu nie apeluje – jak prawie 20 lat temu – „Ratujmy Śląski Wawel !” Przecież zamek księcia „Jerzego” II, który odbudował „książę” Paweł nie został właśnie uznany pomnikiem historii ! Do Brukseli trzeba pisać, że taki wielki europejski zabytek nie ma miana pomnika historii ! Co na to powiedzą w … Dolnej Saksonii ! Kulturpreis może przejść komuś koło nosa !
Broser - 2018-05-22, 10:02

Trzeba by ogłosić maj miesiącem fraszki piastowskiej i napisać:
Indyk i pomnik
Myślał indyk o … pomniku;
No i gdzie ten pomnik, indyku ?

Broser - 2018-06-07, 10:40

W tym muzeum jednak tyle razy już wykazywali się jego pracownicy, wykazują się oraz będą wykazywać się, że przypomniał mi się dowcip przytaczany przez T. Boya-Żeleńskiego, a krążący po Paryżu, gdy zmarł hrabia Baccioli „cichy intendent specjalnych przyjemności” cesarza Napoleona III:
„Cesarz nie pociągnie ani miesiąca. – Czemu ? - Bo następca Bacciolego będzie się chciał wykazać …”

Broser - 2018-07-01, 09:43

Czy można już dzisiaj zapytać na wakacyjnym luzie – zdieś nastojaszczaja Argentina stała, tutaj na zamku księcia „Jerzego” II, to przecież coś niesłychanego, i czy współczesna księżna brzeska zatańczyła tango – ten stary, dworski, książęcy, piastowski i śląski taniec - z nowym dyrektorem Piastów śląskich, promując … galaktycznie ten zamek, to muzeum i tę … Argentynę brzeską ?
Gaderep - 2018-07-01, 14:11

A brzeski zamek to w jakim stylu wybudowany? Włoskim? Ano włoskim. A Rodolfo wielu imion Valentino Włochem był? Ano Włochem. A tańczył tenże Rudolfo tango? A no tańczył. To w czym widzisz problem, skoro związek brzeskiego zamku z tangiem jest oczywisty?

Link

Dziedzic_Pruski - 2018-07-01, 20:22

Jest jeszcze jedno włoskie słówko: direttore.
ASTRON - 2018-07-03, 09:41

Cytat:

Czy można już dzisiaj zapytać na wakacyjnym luzie – zdieś nastojaszczaja Argentina stała, tutaj na zamku księcia „Jerzego” II, to przecież coś niesłychanego, i czy współczesna księżna brzeska zatańczyła tango – ten stary, dworski, książęcy, piastowski i śląski taniec - z nowym dyrektorem Piastów śląskich, promując … galaktycznie ten zamek, to muzeum i tę … Argentynę brzeską

Kiep z Was, mości panie :P . Tutaj, przez Opolszczyznę i Dolny Śląsk, biegł między innymi szlak przemytu polsko-ukraińsko-żydowskich dziewczyn, porywanych z Galicji w XIX wieku i początkach XX do burdeli obu Ameryk, w tym między innymi Argentyny. Nic nie ma w tym też niesłychanego, że wzorem krakowskiego, i Śląski Wawel mecenatem swym wspiera inicjatywy o charakterze promującym miasto czy też region. Tudzież imprezy kładące podwaliny pod międzynarodową współpracę tudzież promocję. Wolicie przekształcenie gimnazjum i zamku w trzecie więzienie, na ten przykład? ;) .
Oczywiście proszę klimat powyższego wpisu potraktować na przywołanym przez Waści "wakacyjnym luzie". Jakkolwiek pozostałe sprawy są jak najbardziej nieluzackie.

Broser - 2018-07-03, 12:25

Jak hrabia Baccioli i jego następca razem wzięci wykazał się ASTRON, ale nie wniósł niczego nowego, tylko ten stary, prowincjonalny postulat, aby promować się na wszelkie sposoby i nie bojąc się swojej śmieszności; dawniej więc w Brzegu była … nastojaszczaja Italia, a książę „Jerzy”II był niemal księciem włoskim, a teraz jest nastojaszczaja Argentina i miasto jest … „stolicą tanga”.
Dziedzic_Pruski - 2018-07-03, 17:33

Zamek ma służyć mieszkańcom, m.in. jako miejsce, w którym odbywają się imprezy kulturalne.
Gaderep - 2018-07-03, 18:44

Dziedzic_Pruski napisał/a:
Zamek ma służyć mieszkańcom, m.in. jako miejsce, w którym odbywają się imprezy kulturalne.

Przypuszczam, że dawnym właścicielom też między innymi do tego celu służył, a gdyby dawni właściciele nie wymarli byli, to by raczej w dzisiejszych czasach pląsów dworskich XVIw. raczej też nie odstawiali.

Francotango - 2018-07-04, 07:56

Broser napisał/a:
Jak hrabia Baccioli i jego następca razem wzięci wykazał się ASTRON, ale nie wniósł niczego nowego, tylko ten stary, prowincjonalny postulat, aby promować się na wszelkie sposoby i nie bojąc się swojej śmieszności;.

Przepraszam wszystkich KIEPÓW za użycie sformułowania KIEP wobec BROSER, w poście podpisanym przez ASTRON.

Ja jestem sprawcą owego nieszczęścia, które najwyraźniej spędza sen z powiek El HeheHe Brosere Direttore i raczej trudno już mówić tutaj o wakacyjnym luzie.

Miszczuniu! W pierwszym zdaniu swojego poprzedniego wpisu wskazałem na jakże hołubione i po wielekroć podnoszone uwarunkowania historyczne, które powinny towarzyszyć brzeskiej przygodzie z tangiem. Były one artykułowane 10 lat temu podczas tworzenia owej tradycji, także w sprawozdaniach składanych na ręce el dirretore marshal of culture.

Inna kwestia, że bardzo szerokie i bez wątpienia mające korzenie wielonarodowe zjawisko, jakim jest tango nazwane argentyńskim, zostało sprofanowane i spłycone do targowiska próżności i potańcówek. Ale NIE ZMIENIA TO ZASADNICZEGO dla ekonomii mieszkańców i budżetu miasta oraz powiatu faktu, że owych "setki tancerzy" (hłe hłe :P ) wydało pieniądze w hotelach, sklepach, knajpach etc. Powiększając tym samym przychód zarówno mieszkańców, jak i gminy. O ile oczywiście podmioty, w których "festiwalowi" goście zostawiali kaskę, zarejestrowane były w brzeskim urzędzie właściwym do odprowadzania książęcych danin.

Tym sposobem, zawistny capie, powinno się działać przez niemal cały rok. Jeśli bowiem nie ma chętnych na fabryki rakiet kosmicznych tudzież akumulatorów na Zielonce, jeśli zakład karny nie będzie dochodowy, jeśli banda idiotów dwadzieścia lat temu oddała tereny o niesamowitym potencjale ekonomiczno-gospodarczym - trzeba stawiać na kulturę. Rozumianą MIĘDZY INNYMI przez pryzmat powiększania dochodu gminy z podatków uzyskanych od wydanych przez przyjeżdżający na ową kulturę gości. Zważywszy, że haracz za tańczenie wynosił w tym roku 160 zeta, nie byli to raczej goście z segmentu zasilanego 500+.

Inną kwestią jest, czy kilkadziesiąt tysięcy wydane z budżetu (zadłużającej się ciągle) gminy na owo targowisko próżności w jakikolwiek sposób zrekompensuje się w podatku. Ale pozostawmy to na inny czas. DIES IRE bliski jest i nadciąga Dzień Sądu!

Broser - 2018-07-04, 11:55

Herr „Provinzialfestivaltangodirektor” ! Nie tylko proszę o nie wypowiadanie się obszerne o tangu w wątku poświęconym Piastom śląskim, lecz także o nie używanie języka z prowincjonalnych potańcówek.
Francotango - 2018-07-04, 16:55

Wakacyjny luz dostał wakacji? Gdzie ja "szerzej o tangu" pisałem w tym wątku, zawistny pajacu? Poprzedni post dotyczył ekonomii i pozyskiwania funduszy na utrzymanie owej piastowskiej świątyni, herr el comediante hehehe brosere na czele.

Poza tym wydaje mi się, że to herr comediante el hehe brosere zaczął o tangu z prośbami o komentarze, rzekomo w klimacie wakacyjnego luzu. El hipokryta del germanica of piastobsession?

El CHe-he?

Broser - 2018-07-18, 12:15

„Mit księcia „Jerzego” II i „Wawelu” jego” to byłaby arcyciekawa wystawa na 500. rocznicę urodzin najsłynniejszego księcia brzeskiego, która już za równe pięć lat ! Jednak już teraz można napisać, że współczesny zamek … die Piasten zum Briege, jak pisał Schönwälder 170 lat temu, to pomnik rekonstrukcji z propagandowych czasów gierkowskich, a nie żaden zabytek sztuki światowej, dlatego nie otrzymał on miana pomnika historii. Ponadto dostatecznie wymowny jest fakt, że ciągle nie ma biografii historycznej księcia, którego imię Georg tłumaczymy jako Jerzy, chociaż w XIX w. tłumaczono jako Grzegórz.
Dziedzic_Pruski - 2018-07-18, 18:02

Nie Schönwälder, tylko Hermann Kunz, i nie die Piasten zum Briege, tylko der Piasten zum Briege.
Broser - 2018-07-18, 21:36

Opracowanie K. F. Schönwäldera "Die Piasten zum Briege oder Geschichte der Stadt und des Fűrstenthums Brieg" jest bez porównania pełniejsze i oparte na szerszej bazie źródłowej niż praca Kuntza, ale obydwie te prace mógłby Herr Dziedzic polecać muzealnikom, aby nie używali ciągle wyświechtanych frazesów w rodzaju „śląski Wawel”, no i w końcu „stworzyli” biografię księcia „Jerzego” II.
Broser - 2018-07-28, 12:12

W kolejną rocznicę rozpoczętej przeze mnie przed wieloma laty polemiki z muzealnym humbugiem piastowskim nie mogę sobie odmówić stworzenia napisu przeciwnego temu, który jest na tablicy obok bramy zamkowej:
„Ladies and Gentlemen, Meine Damen und Herren ! Zamek księcia, którego imię Georg tłumaczymy jako Jerzy i którego brama zamkowa stała się kamieniem węgielnym brzeskiego humbugu piastowskiego. Z księciem budowniczym zamku - który w roku 1741 r. stał się ruiną - tytułującym się w dokumentach „Wir Georg Hertzog in Schlesien zur Liegnitz und Briegk”, wiąże się dotąd propagandowy „Fassadenproblem”; natomiast z sarkofagiem jego potomka również o imieniu Georg jest związany „Palmenproblem”. Generalnie dzieje książąt legnicko-brzeskich ukazują ich brak związków z polską kulturą i tradycją, co po 1989 r. według różnych poputczików niemieckiej polityki historycznej jest nieważne. Zamek w 2018 r. nie został uznany pomnikiem historii, bowiem jest to rekonstrukcja i humbug. Jednak, żeby opisać ten humbug, trzeba by kilku tablic".

Dziedzic_Pruski - 2018-07-29, 14:11

Polska kultura i tradycja nie są wyznacznikiem wszystkiego, a Piastowie brzescy nie żyli w Polsce, tylko w Czechach.
Broser - 2018-07-31, 13:52

Można oczywiście opowiadać i odpowiadać, że owe … „Piasty kozerskie”, o których dowiedzieliśmy się w 1992 r., że „nikt ich nie kochał”, potem dolnosaksońska Kulturpreis, a w 10 lat później sesja o niemieckim zagrożeniu kulturowym na Śląsku, zaś w tak zwanym międzyczasie wystawienie na piedestale sarkofagu księcia Georga III, jakby ten brzeski kalwin położył największe zasługi dla polskiej racji stanu, wreszcie słowa odchodzącego na emeryturę (w wieku 73 lat !) direttore piastowskiego, że teraz mógłby „się pokusić” o napisanie historii książąt brzeskich, nie wymykają się pojęciu przyczyn i skutków, jednak po tej tej odpowiedzi nie można nie zapytać, czy to jest rzeczywiście odpowiedź ?
Dziedzic_Pruski - 2018-07-31, 20:45

Sarkofag Jerzego III jest najbardziej okazały - powód, dla którego został ustawiony na piedestale jest zatem całkiem prozaiczny. Poza tym Jerzy III był ostatnim Piastem pochowanym w Brzegu i jego sarkofag nie tylko symbolicznie zamyka wystawę w zamkowych podziemiach. A że był kalwinem - a Piłsudski był luteraninem. I co z tego? Piastowie brzescy byli potomkami dawnego królewskiego rodu, z czego byli bardzo dumni, ale wegetowali w zapomnieniu na peryferiach Rzeszy i nie kręciła ich żadna racja stanu, tym bardziej polska, tylko różne dynastyczne kombinacje - jedną z nich był sojusz z Hohenzollernami i związane z tym przejście na wyznanie reformowane, czyli kalwinizm. A jak z polską racja stanu radzili sobie: Wazowie, Jagiellonowie i pozostali Piastowie?
Broser - 2018-08-02, 10:34

Jak w Polsce XVI wieku pisano, że Piastowie śląscy „odlegli”, języka polskiego „nie umieją”, tak współczesne „Piasty kozerskie” nikogo nie interesują, bowiem nie ma o nich i nigdy nie było historycznej dyskusji, więc muzeum książąt zur Liegnitz und Briegk trzeba po prostu zrestrukturyzować. Natomiast Dziedzic Pruski to jednak samyj jarostnyj poputczik tegoż muzeum, przy czym jego porównanie J. Piłsudskiego do księcia Georga III, który nawet w czasie potopu szwedzkiego działał na szkodę polskich interesów, to niestety objaw – delikatnie mówiąc - aberracji, tak jak zresztą doktoraty muzealne nie o epoce piastowskiej, a o finansach miejskich Legnicy w schyłkowym okresie rządów habsburskich oraz o gospodarce folwarcznej miasta Brzegu, a także jak wywiad współczesnego ostatniego Piasta (o niespotykanym wśród Piastów śląskich imieniu Paweł) pt. „Piastów śląskich nikt nie kochał”, groteskowy apel „Ratujmy Śląski Wawel” etc.
Dziedzic_Pruski - 2018-08-02, 20:12

Podyskutujmy o Piastach śląskich – to naprawdę ma być dyskusja? Już od bez mała trzech lat powtarzają się tu wciąż te same, natrętne postękiwania o księciu Grzegorzu zu Liegnicz und Briegk, śląskim Wawelu, jego byłym już direttore, ostatnim Piaście, i Kulturpreis Schlesien des Landes Niedersachsen. W takim razie i ja się powtórzę.

1.) Jak wyglądała znajomość języka polskiego u polskich królów – a zwłaszcza Władysława Jagiełły i Stefana Batorego, czyli władców wybitnych, i co z tego wynika?

2.) Nawet gdyby Jerzy III chciał w czasie potopu szwedzkiego działać na szkodę polskich interesów, jako obcy poddany, to jakie miał możliwości? Poza tym już na samym początku całe pospolite ruszenie przeszło pod Ujściem na stronę Szwedów, więc o co chodzi? W tom czislie nachodiłsia toże starosta jaworowski, który „na początku potopu szwedzkiego wraz z wieloma innymi oddziałami poddał się pod Ujściem pod protekcję króla szwedzkiego Karola X Gustawa. 16 października 1655 jako pułkownik wojska kwarcianego pod wodzą Aleksandra Koniecpolskiego złożył przysięgę wierności królowi szwedzkiemu. Ów akt zdrady względem Jana Kazimierza stanowi do dziś najbardziej kontrowersyjną kartę w biografii (..). Historiografia częściowo usprawiedliwia (..) tym, że jego zachowanie nie było niczym szczególnym, bowiem tak postąpiła wówczas większość polskiej szlachty. Z drugiej jednak strony (..) należał do grupy pierwszych, którzy przeszli na służbę szwedzką i trwał w niej dłużej aniżeli większość mas szlacheckich”. O kim tu mowa? A może należałoby teraz rozwalić Wilanów, co?

3.) Piastowie brzescy byli ostatnimi potomkami dawnego królewskiego rodu, pierwszej polskiej dynastii, pozostawili po sobie zamek, co prawda zniszczony i po dwustu latach mniej lub bardziej udanie odbudowany, ale nie widzę powodu, dla którego nie miałoby tu być muzeum. Chyba że powodem tym jest pielęgnowanie dawnych uraz, wylewanie gorzkich żalów i chorobliwa niechęć do „ostatniego Piasta”.

Broser - 2018-08-03, 12:10

Dyskusji nie było, nie ma i nie będzie, ale można zawsze coś niecoś przekazać, bo jednak dwadzieścia tysięcy wyświetleń świadczy o zainteresowaniu Piastami śląskimi, chociaż odległymi i chociaż poraża tupet muzealny. 22 lata temu rozpocząłem polemikę z humbugiem piastowskim, który wygrał, ale nie żałuję, bowiem mitomanów i typy fałszywe od środka trzeba zwalczać, nie ustępować, non mollare (jakby powiedział książę „Jerzy” II, gdyby mówił po włosku). Ostro skrytykowałem muzealników już w serii artykułów „Stulecie muzeum widziane z archiwum” na łamach „Gazety Brzeskiej” w roku 2004, a nawet wcześniej, bo 1999 r., gdy ironizowałem, kiedy najadą zamek historycy z odbywającego się wówczas we Wrocławiu XVI Powszechnego Zjazdu Historyków Polskich, aby ratować „śląski Wawel”, ale nikt nie przybył. Oczywiście Dziedzic Pruski nie wystąpił wówczas jako „obrońca wawelski”, a nawet nikt nie bronił muzeum – niesłychane, czyli unerhört, jakby powiedział książę „Jerzy” II – natomiast wystawiony został sarkofag księcia „Jerzego” III na piedestale. W najnowszej syntezie historii Śląska występuje on jedynie w dwóch przypisach, natomiast o muzeum poświęconemu Piastom śląskich nie ma ani słowa ! Ponadto słynnego dziełka „ostatniego Piasta” pt. „Z dziejów Piastów brzeskich” wydanego w 1982 r. w tychże przypisach też nie ma, bowiem jest to rzecz Mrożka i ż Orwella. Tak oto kończy swoje dziełko późniejszy wazeliniarz niemieckiej polityki historycznej oraz Laureat Kulturpreis Schlesien des Landes Niedersachsen (któremu, gdyby zajrzeć do środka, to oko by nam zbielało i który w „wykazie literatury” nie podał ani jednej pozycji w języku niemieckim): „W sumie więc możemy powiedzieć, że jako całość Piastów brzeskich nie tylko z pochodzenia możemy uznać Polakami. Mieli świadomość tego etniczno-narodowego i historycznego pochodzenia jako potomkowie dynastii polskiej. Są więc nie tylko znamieniem polskiego władztwa na Śląsku, ale też synonimem jego polskości”.
Broser - 2018-08-16, 16:45

Proponuję mały konkurs z dziejów zamku i muzeum pt. „Jak to nazwać ?” :
a/ zasłonięcie w PRL szafą napisu w szesnastowiecznej niemczyźnie w gabinecie księcia „Jerzego” II
b/ nazywanie herbu kurfirszta brandenburskiego na środku bramy zamkowej tylko i wyłącznie „herbem środkowym” w tymże PRL
c/ przemilczanie czarnego orła w herbie książąt legnicko-brzeskich (szczególnie w czasach gierkowskich)
d/ w dawnym archiwum książęcym nie eksponowanie nigdy dokumentów książęcych
e/ odgrywanie przez uczniów na dziedzińcu zamkowym przybycia do księcia „Jerzego” II mistrza Jana Kochanowskiego z córką Urszulką
f/ twierdzenie, że „Piastów śląskich nikt nie kochał”
g/ projekt ”Księstwo kultury i zabytków”, którym projektodawca zmierzał do drugiej nagrody dolnosaksońskiej (albo czegoś podobnego)
h/ tezę, że książę Jerzy Wilhelm, ostatni przedstawiciel książąt tytułujących się zur Liegnitz und Briegk, który miał mieć jakoby na imię Piast, został otruty, bo „był wychowywany z myślą o objęciu tronu w Krakowie”
i/ arcypropagandową broszurę współczesnego ostatniego Piasta pt. „Z dziejów Piastów brzeskich” z nadrukiem „Do użytku wewnętrznego”
j/ kilkudziesięcioletnie funkcjonowanie muzeum ?

Dziedzic_Pruski - 2018-08-16, 20:40

A jakie będą nagrody?
Broser - 2018-08-17, 12:16

Gdy na forum stworzymy wielki konkurs „Jak to nazwać ?”, to bez wątpienia nowy dyrektor muzeum nagrodzi laureatów np. zaproszeniem na sesję o św. Jadwidze i Piastach brzeskich, a dyrektor emeritus z pewnością nie poskąpi swojego podpisu z dedykacją na swoim nowym dziele o Piastach śląskich.
anthropos - 2018-08-17, 12:54

To już nie są symptomy, to występujące permanentnie objawy.
Broser - 2018-08-17, 18:05

Pewien znany krytyk francuski twierdził, że każdy w tym fachu ma jakąś ulubioną „zwierzynę do ćwiartowania”; jego „ulubieńcem” był Victor Hugo, a moim jest „książę” Paweł i jego dottori (z doktoratami nudnymi, jak flaki z olejem), a także jego książę „Jerzy” II i inni książęta o których nigdy nie powiedział w Brzegu, że tytułowali się zur Liegnitz und Briegk, a ponadto jego ciągle zdumiewająca megalomania i mitomania, wazeliniarstwo i konformizm, które jakby przekazane następcy mogą doprowadzić do ... zmiany nazwy muzeum na . . . . Muzeum św Jadwigi i Piastów śląskich. Nie sądzi pan dottore anthropos ?
Dziedzic_Pruski - 2018-08-17, 21:00

Każdy ma swojego zajoba.
Broser - 2018-08-18, 09:17

Szkoda, że Dziedzic Pruski nie jest ulubioną zwierzyną do ćwiartowania dla jakiegoś znanego krytyka.
Dziedzic_Pruski - 2018-08-18, 17:00

Na tym forum nie ma znanych krytyków, jest tylko znany nudziarz.
Broser - 2018-08-19, 10:31

I tak oto wygląda dyskusja o Piastach śląskich z ... Oberguru tego forum !!
Gaderep - 2018-08-19, 10:39

Szanowny Pan Broser ma żal do ludzi, że nie chcą dyskutować na tematy, które ich kompletnie nie interesują?
Broser - 2018-08-19, 21:33

Trzeba uważnie czytać, a wówczas uniknie się jakiejś … scholastycznej interpretacji.
Dziedzic_Pruski - 2018-08-20, 17:05

Trzeba uważnie pisać, a wówczas uniknie się ciągłych powtórzeń.
Broser - 2018-08-20, 21:38

Dziedzic Pruski, czyli samyj jarostnyj poputczik „księcia” Pawła i muzeum, jak zwykle na posterunku i nie przeszkadza mu ani brak naukowej biografii księcia „Jerzego” II, ani brak wiedzy, czy … książę emeritus „pokusił się” już na stworzenie tej biografii, czy nie.
Dziedzic_Pruski - 2018-08-21, 19:46

A samyj skucznyj durak Brosier wsio taki nieprierywno bałtajet biezobraznuju cziepuchu.
Gaderep - 2018-08-21, 20:30

Не переусердствуйте с этим безобразием, безобразие это какой-то большой скандал или какая-то пошлость довольно высокой степени, но Бросер не имеет этого в своих текстах - он просто людям лапшу на уши вешает и всё.
anthropos - 2018-08-31, 16:21

Ex direttore degli archivi a Brega, magister Bronio, un amante della verita, ma suo.
Broser - 2018-09-06, 17:36

Aber ist das eine Antwort dottore ?
mulder - 2018-09-09, 06:36

Ech...
Broser - 2018-09-11, 19:06

Ech, pech

Na zamku książąt zur Liegnitz und Briegk, ech
Pech,
Choć są „śpiewy genealogiczne”,
Ale „prozaiczne”,
Bo o genealogii Piastów śląskich cichosza;
Ech, którego to wina kustosza ?

Broser - 2018-09-21, 09:13

Słabe echa wykładu prof. B. Czechowicza dowodzą, że lepszy byłby wykład wielkiego i ostatniego kustosza, co tak z Piastami śląskimi … „poloneza wodził”, wykład, w którym jednocześnie przedstawiłby on … kak połucził etu sztuczku, czyli jak otrzymał „Kulturpreis” Dolnej Saksonii. Chyba nikt nie wątpi, że byłby to wykład arcyciekawy.
Broser - 2018-10-25, 11:05

Natomiast słabe echo najazdu poetów chciałbym wzmocnić cytując poetę – wieloletniego towarzysza podróży muzealników Piastów śląskich:
„Szlachetny książę
Piaście Jerzy wtóry
z przydomkiem Wspaniały i Czarny
ze starego grodu nad brzegiem Odry
uczyniłeś perłę kwitnącego księstwa
a kiedy odszedłeś
pozostałe niespełnione sny
i piorun uderzył w mechanizm zegara
jakby ktoś z oddali
chciał ogłuszyć cymbały (…)” .

PS Ponieważ nie ma biografii księcia „Jerzego” II, jednocześnie apeluję: historycy do archiwów, poeta- poputczik do sztucznych ogni i … cymbałów!

anthropos - 2019-03-09, 00:05

Broser napisał/a:
W mitomanii brzesko-piastowskiej (za co nas tak karzesz, Panie ?), książę Chrystian, którego 400. rocznica urodzin minęła przedwczoraj, zajmuje poczesne miejsce jako krewny Bogusława Radziwiłła, z którym jakoby korespondował po polsku, i jako „korespondent” króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego z którym też podobno w staropolszczyźnie takoż korespondował,
Pan B. Serwadczak usiłuje przekonać, że mitomanem nie jest i tworzenie własnej mitomanii jest mu obce. Niestety jest inaczej. Zapewne też nie zdaje sobie sprawy, że źródłem informującym o znajomości języka polskiego przez księcia Chrystiana był Georg Thebesius (1636-1688). W 2 tomie jego wydanej współcześnie Geschichte der Liegnitz-Brieger Piasten czytamy: "In Bierza lernte Christian auch die polnische Sprache und pflegte mit anderen bedeutenden polnischen Häusern, wie Leszno (von der Lissa), Lubomirski und dem späteren polnischen König Michael Wisnowiecki mit ständigem Schriftwechsel verbundene Beziehungen." (s. 92).
anthropos - 2019-03-25, 13:32

Ciekawe świadectwo bezpośrednio z epoki księcia Chrystiana, dotyczące jego znajomości języka polskiego, podaje dobrze zorientowany Fryderyk Lucae (1644-1708) w swojej Schlesiens curieuse Denckwürdigkeiten, oder vollkommene Chronica von Ober- und Nieder- Schlesien (Frankfurt nad Menem 1689). Pisze on bowiem o pobycie książęcia w Birżach (s. 1499):
"Dadurch geriethe Er mit vielen Pohlnischen Herten in Bekandschafft durch deren tägliche Conversation Er sich in der Pohlnischen Sprache perfectionirte, auch bey ihnen seines guten Comportements wegen ungewöhnlichen Respect erhielt".

Broser - 2019-06-16, 12:15

Tak więc po postach anthroposa zapadła długa cisza, jakby wszyscy byli zdania . . . starego szynkarza Rampy, który, według opowieści Szwejka, gdy ktoś chciał u niego pić na kredyt, mawiał filozoficznie, że przychodzą takie chwile w życiu człowieka, iż jest wobec wszystkiego głuchy, jak pień. Jesteśmy więc głusi na cytowanych niemieckich kronikarzy przez anthroposa, którego ja nawet nie znam. Natomiast jego posty to jakieś popłuczyny po tak wielkim znawcy dziejów Piastów brzeskich, że najpierw ich spolonizował, a później Kulturpreis aus Niedersachsen wziął, zaś dwa lata temu blefował, że może się pokusić o napisanie historii książąt zur Liegnitz und Briegk.
Dziedzic_Pruski - 2019-06-16, 15:39

Ciekawe, co by zrobił stary szynkarz Rampa, gdyby mu ktoś stale przynudzał o Kulturpreis aus Niedersachsen.
Broser - 2019-07-10, 20:28

W sezonie ogórkowym nie mogę sobie odmówić przytoczenia różnych starych „przynudzeń” piastowskich:
1992 r. – „Piastów śląskich nikt nie kochał”.
1995 r. – „Najbardziej piastowskie miasto w Polsce – nie bez racji mówi się tak o Brzegu”.
1999 r. – „Ratujmy Śląski Wawel !”
2000 r. – „Tu są dwie instytucje w jednym. Muzeum i obiekt zabytkowy, którym zawiaduje muzeum i którego właścicielem jest właśnie muzeum”.
2004 r. – „To, co my tutaj robimy, to jest rekord świata ! – podsumował dyrektor osiągnięcia placówki na tle wieloletnich i powtarzających się kłopotów z budżetem”.
2017 r. – „Dziś muzeum to już nie 5-6 sal, ale cztery kondygnacje: od piwnic po drugie piętro”.
Dlaczego jednak nie ma katalogu do wystawy o Piastach śląskich i nie została opracowana muzealna historia książąt brzeskich, tylko funkcjonują puste frazesy w rodzaju: „kiedyś na świetność zamku pracowała połowa Śląska”, gdy tajemnicą poliszynela jest, że książę „Jerzy” II pozostawił olbrzymie długi ?

Julian Mazur - 2019-07-11, 08:17

Ale 6 lutego 45 Armia Czerwona w znacznej części rozwiązała wałkowane przez Was piastowskie dylematy i wyprostowała meandry i dzięki temu Panowie możecie sobie tu nudzić do woli (siebie i innych). Inna sprawa, która Was w ogóle nie obchodzi, że polskość, słowiańszczyzna, jak ją tam zwać, różnoraki, przecież chyba nieheroiczny, ale codzienny, pewnie nieuświadamiany przez wielu, opór przeciw niemczyźnie, to wyłącznie zasługa okolicznego chłopstwa, nie tylko tego od Pisarzowic na północ, wschód i zachód. Od poczęcia do naturalnej śmierci chcę pamiętać, że inteligencja etc. (pfuj!) stanowi umysłowe i moralne zagrożenie dla Polek i Polaków. Dawniej, dziś i w przyszłości. (Za co Boże?).
Broser - 2019-07-12, 11:16

Powtórzmy jeszcze raz myśl starego praskiego szynkarza Rampy (nieco uzupełnioną): przychodzą takie chwile w życiu człowieka, iż jest wobec wszystkiego – a szczególnie wobec takich prowokacyjnych wypowiedzi i nie związanych z tematem historia Piastów śląskich oraz ich muzeum - głuchy jak pień.
Julian Mazur - 2019-07-12, 14:11

Innym wyjściem z owej opresji jest sugestia Dziedzica Pruskiego: pić! Ewentualnie - już tylko przez mgłę pamiętam - chyba dobre są dziewczynki, oczywiście pełnoletnie, ewentualnie maryśka świeżo przywieziona z Manali, dobre wino podarowane przez pana Muldera może (co z książką o brzeskiej i okolicznej winorośli? ouvrage posthume myśli Pan rodzinę obciążyć?) albo, co w Pańskim, mesje Broser i moim wieku nietrudne: starcza drzemka w fotelu; właśnie, po zbyt sutym obiedzie, zasypiając w fotelu czytam wyrzucone z uniwersyteckiej biblioteki Listy z więzienia Antonio Gramsciego; Jerzy drugi, trzeci itepe mogliby mu buty czyścić). A co do głuchoty: wiadomo, że ma swoje zalety nie tylko w obliczu marudnej niewiasty czy nawały artyleryjskiej.

PS. Już się nie będę wtrącał, słowo starszego szeregowego rezerwy LWP (ale milczeć też nie zamierzam: będę gromadził Wasze materiały do studium o intelektualnej nekrofilii regionalno-geriatrycznej).

Dziedzic_Pruski - 2019-07-16, 20:22

W tym wątku od samego początku nie chodzi o Piastów śląskich, tylko o gorzkie żale do byłego już direttore tychże Piastów muzeum, które to żale zaczinszczik tegoż wątku wylewa m.in. na tym forum i będzie wylewać aż po kres swych dni. Aha, i jest jeszcze ten nieszczęsny Kulturpreis Schlesien des Landes Niedersachsen.
anthropos - 2019-07-17, 16:35

Jeszcze jedno ciekawe świadectwo dotyczące księcia Chrystiana i jego znajomości języka polskiego. Pochodzące od urodzonego w Legnicy śląskiego lekarza, a z zamiłowania historiografa, Jana Piotra Wahrendorfa (1683-1738). Otóż w wydanej w 1724 r. w Budziszynie pracy pt. Lignitzische Merckwürdigkeiten Oder Historische Beschreibung der Stadt und Fürstenthums Lignitz im Hertzogthum Schlesien napisał on:
"Dieser Herzog wurde A. 1618 den 19. Aprilis zu Brieg gebohren, anfänglich daselbst hernach in Polen an dem Radzivilischem Hofe erzogen, daher Er auch die Polnische Sprache gar wohl redete" (Ten książę urodził się w Brzegu w 1618 r. 19 kwietnia, a później kształcił na dworze Radziwiłłów w Polsce, więc dobrze mówił po polsku).

Broser - 2019-07-17, 17:34

Powtórzę po raz drugi myśl szynkarza Rampy, a w istocie sparafrazuję ją: gdybym słyszał, jak Dziedzic Pruski i anthropos mówią o Piastach śląskich i ich muzeum – Mädchen fűr alles, byłbym głuchy jak pień. To samo oczywiście dotyczy sytuacji, gdyby wypowiadał się Julian Mazur. Nota bene oni (dottori natűrlich) będą głusi aż do końca na moje argumenty, bowiem znam ich, jak własną kieszeń, ale dlaczego nie puszczali sztucznych ogni i nie pisali na forum peanów, gdy zamek książąt o niesamowicie sfałszowanej historii został pomnikiem historii ?
Broser - 2019-09-18, 10:04

Można by długo krytykować ostatni wywiad ostatniego współczesnego Piasta (w drugą rocznicę jego ukazania się), ale ograniczę się do refleksji wspomnieniowej w związku z jego niektórymi stwierdzeniami. Pod koniec lat 1980. tych miał być wydany trzeci tom „Szkiców Brzeskich”, więc zaproponowałem temat: „Książę Jerzy II a rada miejska w Brzegu”, a wówczas – jako rzec – zdębiał w pierwszej chwili Kierownik Działu Historii MPŚl., aby potem wykrztusić ni mniej ni więcej tylko, że Paweł będzie niezadowolony (bo wchodzę na „jego teren badawczy”). Jednak trzeci tom nie ukazał się i Paweł nie był niezadowolony chyba … do 1996 r., gdy rozpocząłem ostrą polemikę z muzealną „historią”, natomiast w 2007 r., ukazał się mój artykuł „Jerzy II a rada miejska, muzeum a historiografia” („GB”, nr 5, z 7 III 07 r.), w którym jest kilka ciekawych ustaleń i stwierdzeń, ale dyskusji o nich nie było, jak do tej pory nie ma trzeciego tomu „Szkiców Brzeskich”. Gdyby pojawiły się plany wydania tego tomu, zgłaszam swój artykuł pt.”Brzeski mit Piastów śląskich i jego muzealne aspekty”.
Broser - 2019-09-23, 17:29

„W słowie skierowanym do mieszkańców premier wspomniał o piastowskiej przeszłości Brzegu”, a burmistrz „przekazał premierowi album o mieście” (brzeg.pl). A czy w Brzegu macie „Historię Piastów brzeskich” ? – mógłby zapytać premier. Natomiast burmistrz mógłby odpowiedzieć, że niestety nasz ostatni Piast i dyrektor muzeum, który przeszedł dwa lata temu na emeryturę, jeszcze się … „nie pokusił” o napisanie takiej historii.
Julian Mazur - 2019-09-23, 19:22

Mesje Broser, Pan zna mnie jak własną kieszeń? Najpierw SB, teraz Pan. Kiedy to się skończy? (Na stronie: Czy tego uzależnienia od Piastów brzeskich nie idzie jakoś leczyć? Nie śmiem niczego sugerować, ale zajmowanie się z zamiłowaniem trupami - poza branżą funeralną - ma prawo budzić niepokój. Inna sprawa, że wszystkiemu znowu winna Armia Czerwona. Gdyby nie zdobyła Brzegu siedziałbyś Pan w Mielcu albo innym Pińczowie i zajmował się na starość jakąś pożyteczną robotą). Ale w ogóle o czym nam gadać, gdy taki piękny wieczór za oknem :) Dobrej nocy JM.

PS. Postawiłem Panu trzy plusy. W ramach wspierania różnorodności i zdychającego naszego portalu.

Broser - 2019-09-23, 21:39

Jak zwykle, panie incognito, piszesz nie na temat, w złej wierze, z bezczelnym zamiarem niszczenia dyskusji.
Julian Mazur - 2019-09-23, 21:45

I znowu, mesje Szczelny, masz mój plus. Dobrej nocy bracie emerycie :)
Julian Mazur - 2019-09-24, 13:25

Przeczytałem pierwsze wypowiedzi pana Brosera i wreszcie kapuje, choć zapewne upraszczam: Piastowie brzescy na patriotyczne westchnienia nie zasługują, zeszwabili się doszczętnie! Owczarek alzacki z nimi tańcował! Kiedyś wicekonsul RFN we Wrocławiu, nie obecny, mówił mi o staraniach grupy Ślązaków z Opolszczyzny stworzenia szpitala tylko "dla nas": mówił o nich z ironią - Volkswagendeutsche. Zawsze uważałem, że elyty, to w zdecydowanej większości barachło, hołota. To lud (z wyjątkami: Engelbert ksywa Niedźwiadek et consortes) hołubi język, wiarę, tradycje i wartości.
Dziedzic_Pruski - 2019-09-24, 18:38

Broser napisał/a:
z bezczelnym zamiarem niszczenia dyskusji.
To tutaj była jakaś dyskusja? Nie zauważyłem.
Broser - 2019-09-24, 21:16

Tak więc zabolały moje ostatnie wypowiedzi, bo prawda bywa bolesna, a jeśli chodzi o dyskusję, to ciekawe, czy będzie ona, gdy kiedyś (może) ukaże się „Historia Piastów brzeskich” ?
Dziedzic_Pruski - 2019-09-24, 21:31

Skoro już o bólu mowa, to jakoś nie mogę się oprzeć wrażeniu, że ktoś tu cierpi na silny ból dupy.
Julian Mazur - 2019-09-24, 22:02

Gramotnyje dałoj! :)
Broser - 2019-09-25, 09:29

Mam nadzieję, że moderatorzy forum usuną hejt Dziedzica Pruskiego, niszczyciela dyskusji.
Dziedzic_Pruski - 2019-09-25, 19:34

Do moderatorów forum najlepiej pisać na Berdyczów. Chciałbym również stwierdzić z całą stanowczością, że nie jestem niszczycielem, tylko krążownikiem dyskusji. Ahoj!
Julian Mazur - 2019-09-26, 09:00

No więc może z innej beczki: był jakiś brzeski Piast LGBTetcetera? Bo na bramie wjazdowej naszego Fafelka jeden sobie „ptaszka” w woreczku (wiem, wiem, jakoś się to nazywa, nu zabył) kazał ekshibicjonistycznie wyeksponować (darujcie znawcy, że i tego nie pamiętam, który to Jerzyk, ale co będę zeszwabionych Piastów pamiętał, mam ich tam, gdzie Dziedzic Pruski sugeruje przypadłość pana Brosera; inna sprawa, że to brzydko z cudzego bólu się naigrywać; Dziedzica nigdy d. od siedzenia nie bolała? Dobra poduszeczka? Gęsi puch ponoć najlepszy). Może teraz taki gadżet przydałby się na objazdowych Marszach Równości? (następny w Licheniu?). Jako piastowski symbol tęczowo-staropolski (ponoć częściowo italski, co abp Paetza mogłoby rajcować). Jestem emerytowanym hetero, może sama moja ciekawość jest naruszeniem standardów tych, co podiwanili nie tylko mi tęcze. Czy więzienie przy Parku dalej czynne? Jest tam jakaś sucha cela z widokiem na stary ogólniak? Albo to zbocze, gdzieśmy na sankach przy drzewie zjeżdżali? Ale był ślizg!
Broser - 2019-09-26, 12:21

Dziedzic Pruski przypomina mi byłego woj. konserwatora zabytków (J. Mazur – emerytowanego historyka sztuki z zamku i muzeum księcia "Jerzego" II) , który w polemice ze mną szybko machnął grubą kreskę odkreślając 40 lat propagandy peerelowsko-piastowskiej, a współczesne wazelinowanie się przez muzealników niemieckiej spuściźnie i branie srebrników, ogłosił dbaniem o wspólne europejskie dziedzictwo. Odpisałem mu, że powinien pić coś znacznie słabszego, bo gość był trunkowy. Jednak J. Mazur też powinien chyba pić coś słabszego i nie tak od rana. Dziedzic jest chyba abstynentem. Natomiast nie ulega kwestii, że dyskusja o muzeum i „jego” Piastach śl. stała się passé, alors adieu messieurs.
anthropos - 2019-09-26, 12:31

Nareszcie!!! :D Choć doświadczenie nie pozwala się cieszyć w pełni. Dolegliwość trapiąca Brosera, mimo deklaracji o pożegnaniach, powraca.
Dziedzic_Pruski - 2019-09-26, 19:07

Julian Mazur napisał/a:
No więc może z innej beczki: był jakiś brzeski Piast LGBTetcetera? Bo na bramie wjazdowej naszego Fafelka jeden sobie „ptaszka” w woreczku (wiem, wiem, jakoś się to nazywa, nu zabył) kazał ekshibicjonistycznie wyeksponować (darujcie znawcy, że i tego nie pamiętam, który to Jerzyk, ale co będę zeszwabionych Piastów pamiętał, mam ich tam, gdzie Dziedzic Pruski sugeruje przypadłość pana Brosera
Ten woreczek nazywa się ... mieszek.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Mieszek_(cz%C4%99%C5%9B%C4%87_ubioru)
Nazwa ta wpisuje się w pełni w piastowski kontekst tego wątku, bo pierwszy historyczny polski władca z tejże dynastii nazywał się jakoś podobnie. Taki mieszek, w wersji tekstylnej, nosił brzeski książę Jerzy II, albo – jak woli господин Броневик – Georg zur Liegnicz und Briegk. Jak to wyglądało w rzeczywistości, można zobaczyć w zbrojowni derzdeńskiego zamku – jest tam ciekawa ekspozycja dawnych strojów.
https://www.weser-kurier....ian-kahnert.jpg
A skoro już o zbrojowni mowa, to należy zaznaczyć, że oprócz wersji tekstylnej istniała również wersja pancerna – jako element zbroi, o czym pisał mistrz Sztaudynger: „Serce zapiąłem w twardą zbroję, ale od czasu do czasu coś zbroję”. W tym miejscu pojawia się nawet wątek jagielloński, bo taki pancerny mieszek zdobi figurę Zygmunta Augusta, wieńczącą hełm wieży gdańskiego ratusza (znowu ten Gdańsk!).
https://www.facebook.com/...98029510667780/
Julian Mazur napisał/a:
Dziedzica nigdy d. od siedzenia nie bolała? Dobra poduszeczka? Gęsi puch ponoć najlepszy.
Raczej nie – staram się nie siedzieć zbyt długo i zdecydowanie preferuję siedzenie na twardym – poduszki są dla mięczaków.
Julian Mazur napisał/a:
Czy więzienie przy Parku dalej czynne?
A jakże, obecny burmistrz chciał nawet postawić jeszcze jedno, ale raczej mu nie wyszło.
Julian Mazur napisał/a:
Jest tam jakaś sucha cela z widokiem na stary ogólniak?
Jest cela z widokiem na ... https://www.facebook.com/...Ghc6pEwFO&ifg=1
Broser napisał/a:
Dziedzic jest chyba abstynentem.
Jestem czterdziestoprocentowym abstynentem, ale lepiej być znanym pijakiem niż anonimowym alkoholikiem.
Broser napisał/a:
Natomiast nie ulega kwestii, że dyskusja o muzeum i „jego” Piastach śl. stała się passé, alors adieu messieurs.
Broser - mimozer.
anthropos napisał/a:
Dolegliwość trapiąca Brosera, mimo deklaracji o pożegnaniach, powraca.
Trzeba moczyć w naparze z rumianku.
Julian Mazur - 2019-09-27, 17:24

Pan Anthropos wyważony, dociekający, niekiedy uparty, nielewicujący (żal :) ). Pan Mulder badacz niezwykły, bezkonkurencyjny, dobry pisarz z niedostatkiem wiary w siebie. Pan TadJurek konkretny, tak jak na badacza nauk ścisłych przystało, spolegliwy, uczynny, rozważny, przewodnik jakich mało. Pan Broser uparty (co tu za zaletę poczytuję), stanowczy, badacz chyba pewny tropy, którą zmierza (mimo minusów, którymi oberwałem, jestem za!). Ja – szkoda gadać, senior nomber niełan, chyba pierwszy do odstrzału przez Szefa. A teraz koniec Wstępu.

Dziedzic Pan Pruski wielki jest!

Wiedza powalająca, dystans wobec świata i (z wyjątkowym wyjątkiem :) ) wobec nas, uczynność zbyt daleko niekiedy idąca, dowcip, tak jak w poprzedniej wypowiedzi, zaskakujący. Podobnie, jak w „Słowniku racjonalnym” Hugo Steinausa, zabawa językiem, która zrodzić się może tylko na pograniczu (pogranicza różne są).

Pan jesteś z nas najlepszym pisarzem. Może, bez konkurowania z Krajewskim, kryminał osadzony w Brieg, Brzeg, Бжег? Może tu i tu i tu (w jednej książce i np., tak jak w niektórych, "składankowych", filmach realizmu włoskiego, historie zazębiające się osobowo lub sytuacyjnie lub kontekstowo, za przeproszeniem; obiecuję – nic już nie podpowiem!).

Avanati!
Вперёд!
Vorwärts!
Alleluja i do przodu!

Broser - 2020-04-01, 09:39

Chociaż nie ma dyskusji, to może jednak będzie, gdyż ma ukazać się pokaźny tom muzealnych studiów i szkiców o księciu „Jerzym” II i jego panegirystach, poputczikach i „historykach”.
Broser - 2020-04-02, 09:14

Informacja o tym, że ukaże się tom studiów o księciu "Jerzym" II to oczywiście żart primaaprilisowy.
Dziedzic_Pruski - 2020-04-03, 17:36

Господиин Броневик просто скучает на карантине.
Julian Mazur - 2020-04-05, 20:45

U nas strupieszenie jeszcze sprzed wirusa w koronie. A w nieodległym Jelczu, Laskowicach, Ratowicach, Miłocicach itepe, młodzi i starzy, bez tytułów, pretensji, zadęcia, skakania sobie do oczu, robią bezcenną robotę, zbierają materiały, upamiętniają miejsce hitlerowskich zbrodni, organizują salę pamięci, eksplorują po polach i lasach, troszczą się o pomniki poświęcone poległym w pierwszej wojnie, gromadzą polskie ślady na swej ziemi, popularyzują wiedzę historyczną: https://www.facebook.com/...042684/?fref=nf Przez pół roku byłem w Brzegu często, chodzę i patrzę i wychodzi mi na to, że miasta kona. Cholera.
Broser - 2020-04-06, 19:00

Panie Julianie, to był żart primaaprilisowy ! Czy już nie można z muzeum księcia "Jerzego" II i "Wawelu" jego żartować nawet pierwszego kwietnia ?
Julian Mazur - 2020-04-11, 11:22

Wiem. Najbardziej lubię, byle nietoksyczne, żarty z siebie :)

I w tę sobotę - zdrowia i miłości.
Reszta to reszta.

Nie tylko na ten czas ślę te życzenia Panu, Tym, którzy bliscy Panu są i wszystkim piszącym tu nie tylko o historii bliskiego nam miasta.

Broser - 2020-04-11, 19:10

Dziękuję serdecznie za życzenia i tradycyjnie życzę „Wesołych Świąt Wielkanocnych”. Jednocześnie życzmy sobie wszyscy solidarności – nie tylko na tym forum – w obliczu koronawirusa oraz rzetelności w zajmowaniu się historią, albowiem pamiętajmy, że historia vitae magistra est.
Broser - 2020-04-25, 10:00

Chyba będzie niektórym brakowało w tym roku „książęcych dni” i wyborów księcia, które kończą się wyborem księżnej, i burmistrza z kluczem do bram miasta przekazującego go tejże księżnej, a ponadto manewrów książęcych, kabaretu u księcia „Jerzego” nie mówiąc już o … dwóch „ostatnich Piastach" – tym z XVII w., no i tym sławniejszym, współczesnym (który czeka na swojego von Lohensteina). Żeby chociaż ukazała się w tym ciężkim czasie monografia historyczna pt. „Piastowie brzescy”, albo katalog do wystawy „Z przeszłości i tradycji Piastów śląskich” !!
Miejmy nadzieję, że za rok epidemii już nie będzie, księżna zostanie wybrana, burmistrz wręczy Jej Wysokości klucze, wspomniane wydawnictwa się ukażą i – użyjmy języka książąt na Legnicy i Brzegu – alles wird gut, zaś w „Kabarecie u księcia Jerzego” usłyszymy ostatniego Piasta głoszącego po polsku i po niemiecku, a może i po włosku, bowiem on – jak książę „Jerzy” II – jest wielkim „italianizantem”, że:
„Książę Jerzy II Piast był wielokulturowy;
i europejski i polski i niemiecki, no i epokowy,
Im więcej badam jego dzieje,
Tym mówię o tym śmielej,
Nie tylko w kabarecie,
Lecz wszędzie, na całym świecie.
Na pięćsetlecie urodzin księcia mojego,
Wydam biografię Jerzego II Wielkiego !"

tadjurek - 2020-04-25, 11:01

Szanowny Kolego, Panie Broser:
Wobec zgłaszanych pretensji na forumbrzeg w sprawie braku monografii naszego księcia Jerzego II, pragnę zauważyć, że istnieje obszerna (382 strony) praca: Adam Szymański, Jerzy II Piast. Mecenas i kolekcjoner. Studium renesansowego mecenatu kulturalnego w Europie Środkowej, wyd. drugie, Opole 2007, która zgodnie z tytułem. poświęcona jest głównie zasługom tego księcia na łonie kultury. Ale czyż nie te właśnie dokonania są dla nas najważniejsze? Jak przystało w porządnej monografii, na jej początku (do strony 64) autor sporo miejsca poświęca przedstawieniu sylwetki księcia, jego pozycji polityczno-towarzyskiej, koligacjom, gospodarce, dochodom, stylowi rządzenia i podjętymi reformami w księstwie.
Nie wspomnę o nowych licznych pracach z zakresu historii Śląska, gdzie osoba naszego księcia ma swoje wyróżnione miejsce, w razie potrzeby gotów jestem podać bibliografię. Ale dla historyka-archiwisty to chyba zbyteczne. Pozdrawiam serdecznie.

Broser - 2020-04-25, 15:46

Szanowny Panie Tadeuszu, nie wiedziałem że jest pan aż takim obrońcą księcia „Jerzego” II, jednak jestem pewien, że nie dostał Pan Kulturpreis Schlesien des Landes Niedersachen. Czy dostał ją A. Szymański nie wiem. Sądzę jednak, że jego opracowanie to nie jest biografia sensu stricto. Pan zaś tak świetnie zorientowany w zakresie bibliografii historii Śląska, aczkolwiek swego czasu, dawno temu zresztą, nie wiedział Pan jaki doktorat robił ówczesny Kierownik Działu Historii MPŚl. i myślę, że Pan do tej pory nie wie, może mógłby mnie oświecić „w sprawie” nagrody Szymańskiego. Przed pozdrowieniami pozwolę sobie zapytać jeszcze, czy nie uważa Pan, że organizowanie Dni Księstwa Brzeskiego, które nazywało się Fűrstentum Brieg i którego książęta wymarli jako kalwiński ród książęcy, który nie pozostawił w swojej spuściźnie ani jednego zdania w języku polskim i pod którego panowaniem zanikał język polski, to rzecz z Mrożka i z Orwella oraz wazeliniarstwo niemieckiej spuściźnie, podobnie jak branie nagrody dolnosaksońskiej przez szefa muzeum po wielu latach polonizowania przez niego tychże książąt tytułujących się od średniowiecza zur Liegnitz und Briegk (z zasłanianiem szafą napisu w szesnastowiecznej niemczyźnie)? Pozdrawiam serdecznie.
Julian Mazur - 2020-04-25, 21:08

Teraz wreszcie łapię o co to ten odwieczny prawie spór. Do kalwina księcia Jurka pretensji nie mam, jako mały chłopiec, pożerając ciastka z kremem, nasłuchiwałem debaty redaktorów „Jednoty” pod przewodnictwem księdza biskupa superintendenta (chyba), którzy przygotowywali odpowiedź na pytanie innego dziecięcego czytelnika: Dlaczego Bozia stworzyła bakterie? To, że książę pan trzymał z Niemcami, nie dziwota; a mało to, za przeproszeniem, podobnego towarzystwa z tzw. wyższych sfer na psy zeszło (narodowo, kulturalnie różnie bywało). Zawsze wiedziałem, że na prostym Ślązaku ze Stobrawy bardziej można polegać (tera wszystkie w Niemcach i pewnie za nastojaszczich Giermańców robią). Że się teraz księciu volksdeutschowi przyprawia prasłowiańską gębę, brzydko. Że medale, nagrody i inne badziewie zgarnia… Ludziska lubią błyskotki. Ale może to co z Dżordżem Cwaj wyczyniają się nazywa lifting? Czyli jest na topie...

PS. Na naszej forumowej stronie słowiańszczyzna, nie tylko polskość, ziemi brzeskiej, nieobecna, byle szwabski gzymsik budzi entuzjazm niepokojący prawie. O naszym rodakach poprzednikach nikt nic nie ma do powiedzenia albo mu się nie chce (jeśli się mylę, szacun i prośba o informacje).

Dziedzic_Pruski - 2020-04-26, 10:08

Józef Piłsudski był luteraninem, Stefan Batory nie pozostawił po sobie ani jednego zdania w języku polskim, a laureatem Kulturpreis Schlesien des Landes Niedersachen został nawet ... Gustlik.
https://de.wikipedia.org/wiki/Kulturpreis_Schlesien_des_Landes_Niedersachsen

Julian Mazur - 2020-04-26, 12:21

Stefek B. próbował coś tam zabałakać po naszemu, ale poprzestał na disce puer latine ego te faciam mości panie. Może i kolaborant J2, od czasu do czasu, księżnej pani jakąś k... rzucił? Ktoś to powinien zbadać… Na korzyść J2 przemawia też to, że zamachu nawet czerwcowego nie przeprowadził, żadnego generała nie kazał sproszkować i chyba poziomem megalomanii do Ziutka nie dorastał (bo kto by z Buchaterem Naszym Kuchanym mógł kunkurować?).
Broser - 2020-04-26, 13:19

Chociaż widzę jakieś Pańskie wewnętrzne rozproszenie - a Dziedzic kawał chłopa - jednak zapytam, czy nie będzie Panu brakowało dni księstwa, czy za rok będzie Pan je obchodził udając się pod sławny gabinet księcia „Jerzego” II, który jest obok dawnego archiwum Fűrstentums Brieg i czy tamże nie pomyśli Pan o … „Głosie rozjemczym w sprawie Pana Wilhelma Feldmana contra Rosner, Żuławski, Tetmajer etc., etc.” T. Żeleńskiego-Boya, który w następujący sposób podsumował tamten spór:
„Mówią [obrońcy Feldmana] przeto: wszystko racja (…)
Ale gdzie asymilacja - ? (…)
Wszak on dla nas (sam pan powidz)
Drugi B e r e k Joselowic !”
A obrońcy księcia „Jerzego” II byliby go całkowicie zasymilowali – bo jednak „Feldman namiętny w sporach, zapalał się i wówczas nie zawsze dobrze panował nad polszczyzną” - gdyby w zjednoczonych Niemczech nie utworzono nagrody dolnosaksońskiej.

Dziedzic_Pruski - 2020-04-26, 13:31

Nagrodę dolnosaksońską ustanowiono w 1977 r., a wtedy Niemcy nie były jeszcze zjednoczone.
Broser - 2020-04-26, 14:07

Gratuluję orientacji w niemieckich nagrodach.
Julian Mazur - 2020-04-26, 14:18

Ja się Szanowny Pani Broser nie rozpraszam. Ja się nie ograniczam. Monotematycznym być nie potrafię :) Wszelako i wszechstronnym, niestety, nie :(

PS. A swoją drogą dlaczego zabrali nam Archiwum? Pod ręką być powinno! Pod naszą, nie cudzą. I blisko. A i nasi by kawałek chleba mieli. Oż, ty brzegu na skraju...

Dziedzic_Pruski - 2020-04-26, 16:31

Żeby w końcu było wiadomo, o co chodzi.
Broser - 2020-04-26, 17:03

Zacytujmy jeszcze raz Boya-Żeleńskiego („Zielony Balonik” - Muzeum Narodowemu [w Krakowie]”:
„Śpiewajmy „Te Deum” :
Mamy muzeum (…)
Dziś doszło do zenitu
Swojego bytu (…)
Więc pierś okrzykiem wzbiera
„Wiwat Kopera !” (…)
Niech setki lat
Do grata zbiera grat !”
[Na zamku księcia „Jerzego” II
- „Wawelu” jego.]

Broser - 2020-04-29, 10:37

Niech będzie, Szanowni Polemiści, że jestem monotematyczny, ale przecież żyję opodal najbardziej piastowskiego miasta w Polsce i jedynego tego rodzaju muzeum, a w katalogu on-line Miejskiej Biblioteki trafiam na tzw. streszczenia moich kilkudziesięciu artykułów Nie są to w istocie streszczenia, a hasła wywoławcze lub krótkie informacje, które z kolei budzą następujące refleksje :
1. „Kiedy „najadą” zamek historycy ?”, „KB”, 1999, nr 48, s.8; informacja biblioteczna niestety nie oddaje istoty rzeczy; nie jest to artykuł o „działalności naukowej brzeskiego muzeum”, której nie było i nie ma, a o zjeździe historyków we Wrocławiu na którym występowała problematyka Piastów śląskich, ale do muzeum brzeskiego nikt nie przybył i nikt z muzeum nie występował na tym zjeździe.
2. „Z okazji książęcych urodzin”, „GB”, 2006, nr 14; rzeczywiście jest to polemika ze „zdorniałym” ówczesnym woj. konserwatorem zabytków, ale nie „ o zamku piastowskim w Brzegu”, tylko o humbugu piastowskim w Brzegu, ostra polemika w której m.in. życzyłem, aby muzealnicy wydali wreszcie źródła do dziejów księcia „Jerzego” II oraz opracowali naukową biografię tego najsłynniejszego księcia brzeskiego, tym bardziej, że nie mają żadnego dorobku historycznego.
3.”Mit Piastów śląskich w datach”, „GB”, 2007, nr 8, s. 12-13; infor. bibliotecz.: „Kalendarium od 1958 do 2007 r. wydarzeń związanych z historią (?) Piastów”. Ciekawy jest tutaj ten znak zapytania, ale w istocie jest to ostra krytyka … nastojaszczej kozerszczyzny, której utrzymanie się do 2017 r. wymyka się pojęciu przyczyn i skutków.
Można by podać jeszcze inne przykłady, które nie oddają istoty mojej polemiki, a jest nią nie tylko krytyka fałszywego „oswajania” dziejów książąt tytułujących się zur Liegnitz und Briegk, lecz także krytyka upartej, infantylnej megalomanii oraz mitotwórstwa długoletniego dyrektora muzeum, bezmyślnego wydawania pieniędzy polskiego podatnika, nieprawdopodobnie nieprawdziwego apelu „Ratujmy Śląski Wawel” z 1999 r., wreszcie krytyka wazeliniarstwa niemieckiej polityce historycznej w muzeum, które stało się jednocześnie Mädchen fűr alles.

Dziedzic_Pruski - 2020-04-29, 20:40

Вы совсем не монотематический, голубчик, вы скучный.
Broser - 2020-05-01, 15:24

Może zamiast czytać i tłumaczyć prywatną korespondencję na niemieckich pocztówkach i bronić „ostatniego Piasta”, jak jakiś jego jednocześnie … любимец и любитель, zrobi Pan wywiad (à la O. Fallaci) z direttore K., który przejdzie do historii tego miasta (wywiad oczywiście), a i będzie okazją do dyskusji.
Dziedzic_Pruski - 2020-05-01, 17:49

A po co tworzyć nowe okazje do dyskusji, skoro mamy tu już jedyną w swoim rodzaju okazję do niekończącej się dyskusji, голубчик? Może w końcu docenią to i w Dolnej Saksonii.
Julian Mazur - 2020-05-01, 18:36

To przedsięwzięcie Dziedzica Pruskiego ze starymi pocztówkami z Brzegu i do Brzegu wyśmienite. Gdyby wydać byłby cymes w mieście naszym rzadki ostatnimi laty. A co do naruszania tajemnicy korespondencji: to atkrytki, nadawca i odbiorca musieli zakładać, że przynajmniej listonosz przeczytać może. I Dziedzic Pruski z pożytkiem dla nas za takiego listonosza po stuleciu nierzadko robi. Tu gotów jestem na starczy, nie kompromitujący chyba, kompromis: https://bibliotekacyfrowa.pl/dlibra/publication/28022/edition/34547/content
Broser - 2020-05-05, 09:20

Myślałem, że Pan napisze, iż nie będzie mu brakowało tej głupkowatej maskarady z kluczem do bram miasta etc., natomiast jeśli chodzi o księcia „Jerzego” II, to - doda pan - sam pan powidz, to nasz jakby …trzeci Berek Joselovic ! Tymczasem te pocztówki przypominają mi, jak dyrektor na którego wywiad czekamy – a nie ma odważnych, aby go przeprowadzić - ogłosił był, że XVI w. był złotym wiekiem w dziejach Brzegu, ale wydał dotąd tylko pocztówki XX-wieczne, a nie staroniemieckie źródła z czasów szesnastowiecznego „naszego” … Berka III.
Dziedzic_Pruski - 2020-05-05, 19:52

Jak to, nie ma odważnych?
https://www.youtube.com/watch?v=Cg9gtt_Hb_U

Broser - 2020-05-06, 10:34

Cóż to za wywiad, w którym te same od lat okrągłe, oklepane zdania, megalomania, propaganda i ani słowa o źródłach historycznych do dziejów „złotego wieku”, katalogu do wystawy „Z przeszłości i tradycji Piastów śląskich” nie mówiąc już o nagrodzie dolnosaksońskiej, tylko rojenia, mrzonki o gobelinach księcia „Jerzego” II oraz pucharze księcia „Fryderyka” III etc. !
Dziedzic_Pruski - 2020-05-06, 19:00

Skoro wywiad kiepski, to Господиин Броневик z pewnością przeprowadzi lepszy. Jestem przekonany, że Ostatni Piast zur Liegnicz und Briegk z pewnością nie odmówi po starej znajomości, a i trud nie pójdzie na marne - właśnie się dowiedziałem, że Dolnosaksońska Izba Rolnicza przyznaje nagrodę dziennikarską.

https://journalistenpreise.de/kategorien/Journalistenpreis-der-Landwirtschaftskammer-Niedersachsen

A zatem do dzieła, голубчик!

Broser - 2020-05-07, 09:26

Panie Dziedzicu Pruski, niech Pan się nie boi ostatniego Piasta, czyli direttore K., niech Pan nie będzie – jak Kosiniak-Kamysz – papierowym tygrysem ! Oczywiście przed wywiadem musi Pan przebadać archiwalia muzealne, ale proszę uważać, aby Panu oko nie zbielało. Trzymam za Pana kciuki. Aha, niech zapyta koniecznie, z łaski swojej, czy direttore pokusi się w końcu, czy nie o napisanie historii książąt brzeskich.
Julian Mazur - 2020-05-07, 16:35

A może by wreszcie o jakichś kobitach pogadać. Nie?
Dziedzic_Pruski - 2020-05-08, 09:04

Świetny pomysł! Należy jednak zadbać o to, żeby kobitki miały jakiś związek z Ostatnim Piastem zur Liegnicz und Briegk oraz z Dolną Saksonią.
Julian Mazur - 2020-05-08, 10:24

No to kur... księcia pana. Ptaszka sobie w ubranko odział (już mnie Dziedzic Pruski objaśnił „w temacie"), na portalu stoi z nim, jak ten LGBTetcetera albo inny biedroń, może jacyś chłoptasie, z którymi analizował nabożnie w nadodrzańskim parku Pieśń nad pieśniami śliniąc się skrycie…

PS. Hunwejbini na naszym portalu zamarli, komunożercy nic nie piszą z powodu bądź braku weny, bądź wrodzonych niedyspozycji umysłowych, jeno minusiki jeszcze stawiać potrafią prawdziwi patrioci, przepadła gdziesik jakaś ostra kobitka, co mnie za wpis o Małpim Gaju obsobaczyła, czy my nie jesteśmy już klubikiem stetryczałych pierd...?

Dziedzic_Pruski - 2020-05-08, 14:52

A czy ten ptaszek w ubranku to przypadkiem nie голубчик? :wink:
Julian Mazur - 2020-05-08, 15:07

No to ja się w takie Wasze pieszczotliwości nie mogę wtrącać. Jakeś te kulture człowiek ma. No. Osobna sprawa, czy dzisiaj IPN nie powinien subsydiować mieszków, jako elementów piastowskiego dziedzictwa odzieżowego? UE koniecznie powinna dać na to kasę w ramach obrony zachodniej tożsamości kulturowej! Rosjanie, na taki cymesik, chyba się nie załapali, ot sowieci: https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%93%D1%83%D0%BB%D1%8C%D1%84%D0%B8%D0%BA_(%D0%B4%D0%B5%D1%82%D0%B0%D0%BB%D1%8C_%D0%B4%D0%BE%D1%81%D0%BF%D0%B5%D1%85%D0%B0) I NATO nie powinno się na to wypinać: każdy dzielny żołnierz broniący wschodniej rubieży mieszek Putinowi pokaże! Вали Володя отсюда!
Broser - 2020-05-08, 16:32

Ta charakterystyczna dla besserwissera pruskiego polemika „z chamska” przypomina mi refleksję nieocenionego T. Żeleńskiego-Boya na pewnej sztuce teatralnej: „… wciąż oblegała mnie natrętna myśl: „Skąd ja tę figurę znam ?” Naraz przypomniało mi się: „Ależ to phallus, tylko tyle, że przebrał się w strój do konnej jazdy !”
Dziedzic_Pruski - 2020-05-10, 20:13

Phallus - a fe! Голубчик ciągle się powołuje na Boya, a może należałoby się powołać na Freuda. Ten ostatni zdefiniował pojęcie tzw. zazdrości o członek (niem. Penisneid), czyli "zazdrości dziewczynek o posiadanie członka przez chłopców, wynikającej z odkrycia różnic anatomicznych między płciami". Coś w tym musi być, skoro голубчик zrzędzi i lamentuje jak stara baba. A i dolnosaksońska nagroda jawi się teraz w zupełnie nowym świetle.
Broser - 2020-05-11, 18:21

Nie dość, że prostacki psychoanalityk, to jeszcze bezczelnie przebiera się w garnitur Freuda, ale spod tego garnituru wystaje jednak … strój do konnej jazdy i groźny pruski uniform. W ten sposób niszczy po raz kolejny dyskusję o Piastach śląskich i ich muzeum, które jest jednocześnie Mädchen für alles, a poputczik tego muzeum jest taki sam.
Dziedzic_Pruski - 2020-05-11, 21:00

To co, koniec dolnosaksońskich manewrów piastowskich?
Broser - 2020-05-14, 09:43

Chociaż to już 47. rocznica sesji „Kultura artystyczna Renesansu na Śląsku w dobie Piastów” zbliża się, to nie tylko ciągle zdumiewa ten język, sformułowania, argumentacja, pomijanie podstawowych faktów i źródeł etc. w tych materiałach wydanych w czasach gierkowskich jako pokłosie tej sesji, lecz także ciągle zaskakuje fakt, że późniejsi kierownicy działów muzeum nie robili doktoratów o „złotym” renesansie brzeskim i o działalności księcia „Jerzego” II (mecenasa, reformatora, polityka, który gościł cesarzy i książąt niemieckich) oraz o poetach i artystach na dworze książęcym, tylko o finansach miejskich Legnicy oraz o gospodarce folwarcznej Brzegu, obydwa poświęcone schyłkowemu okresowi rządów habsburskich (zresztą na podstawie niemieckich ksiąg rachunkowych), a więc już dobie popiastowskiej !! Ponadto, gdyby tak zajrzeć do środka autorowi sesyjnego artykułu „Ideologiczno-polityczne aspekty sztuki w kręgu Piastów legnicko-brzeskich”, to by nam oko zbielało, jak zbielało wielu, gdy Kulturpreis Schlesien des Landes Niedersachsen trafiła do rąk gościa, który głosił przez wiele lat po tej sesji, że piastowski na Śląsku równał się polski, że tu było polsko-piastowskie władztwo, że brama zamkowa jest symbolem polskości Piastów śląskich i całego Śląska, a książę „Jerzy” II [cudzysłów Brosera oczywiście] chciał objąć tron w Rzeczypospolitej, podobnie jak jego wszyscy potomkowie, z których ostatni noszący imiona po kurfirsztach brandenburskich Georg Wilhelm nie tylko mówił po polsku, lecz także był wychowywany z myślą o objęciu tronu w Krakowie. Natomiast kierownicy-badacze ksiąg rachunkowych . . . tylko liczyli marki, srebrne grosze i fenigi w tych swoich księgach, ale, gdyby im zajrzeć do środka, to …brrr !!
Gdy w „dobie Kulturpreises”, która szybko nastąpiła po dobie polonizacji, ówczesny korespondent brzeski „NTO” ironizował z tej kozerszczyzny, został przeniesiony do Namysłowa, natomiast archiwum „nie pasujące” do tejże kozerszczyzny zostało przeniesione do Opola, zaś utrzymanie się tego muzeum do tej pory w kształcie z czasów gierkowskich wymyka się pojęciu przyczyn i skutków.

Dziedzic_Pruski - 2020-05-14, 10:06

Nie pytają cię o imię, walczą z ostrym cieniem mgły.
Broser - 2020-05-16, 14:57

Czy ktoś zrobi wreszcie wywiad z … drugim księciem „Jerzym” II, czyli Pawłem I ? Czas ucieka i nawet Dziedzic Pruski go nie zatrzyma.
Julian Mazur - 2020-05-16, 17:09

Niech Pan, panie Broser, zrobi. I da nam święty spokój! Litości!
Broser - 2020-05-16, 19:08

Panie Mazur, jesteś pan, jak M. Kidawa-Błońska; nie masz pan nic do powiedzenia, nic do zaproponowania, tylko pan pleciesz trzy po trzy. Niech pan się usunie z tego wątku, zrezygnuje, niech się pan nie kompromituje !!
Dziedzic_Pruski - 2020-05-16, 19:13

Proponuję Kulturpreis Schlesien des Landes Niedersachsen.
Broser - 2020-05-16, 20:30

„Kiedy wreszcie przestaniesz, Katylino, nadużywać naszej cierpliwości ? Jak długo będziesz z nas drwił, szaleńcze ? Dokąd panoszyć się będzie ta nieokiełznana zuchwałość ? (…) Ale po co o tym mówię ? Czy coś może przełamać twój upór, czy zdołasz się wreszcie opamiętać, rozważyć możliwość ucieczki, pomyśleć o jakimś miejscu wygnania ? Oby bogowie nieśmiertelni natchnęli cię tą myślą”.
Dziedzic_Pruski - 2020-05-16, 21:18

Naszej, nas? Skąd ta liczba mnoga? Czyżby było "was" więcej? Czyżby jakieś głosy?
Julian Mazur - 2020-05-18, 17:10

Jasne: pluralis maiestatis proszę pana Dziedzica! Głosy też niewykluczone, gdy na ten przykład Dwa w Jednym :)
Julian Mazur - 2020-05-20, 16:26

Поздно пить боржоми, когда почки отказали.
Broser - 2020-05-23, 10:39

Taka reklama zrobiona na tym forum zamkowi księcia „Jerzego” II, w dobie koronawirusa, może spowodować nadmiar zwiedzających, a więc mam nadzieję, że uspokoję sytuację stwierdzając: zamek i gimnazjum, które książę nazywał „unsere fürstliche Schule”, kaplica zamkowa (Schloßkapelle), archiwum Fürstentums Brieg, gabinet księcia „Jerzego” II ze słynnym z powodu … szafy drzewem genealogicznym, herb kurfirsztów brandenburskich na bramie zamkowej, monety i medale – jak pisał Schönwälder – der Piasten zum Briege, no i gierkowskie krużganki, . . . nie uciekną i nie ulotnią się (jak Katylina z Rzymu).
Dziedzic_Pruski - 2020-05-23, 14:48

Obawiam się, że Господиин Броневик nie pija wody mineralnej Bordżomi - zdecydowanie gustuje w wodzie sodowej, a ta mu na nerki raczej nie pomoże, bo jego dolegliwość jest umiejscowiona nieco niżej.
Broser - 2020-05-23, 17:46

Już myślałem i miałem nadzieję, że Herr Dziedzic – jak Katylina - „Ustąpił, uszedł, umknął, przepadł”, ale niestety on nie tylko siedzi, lecz także "z nieokiełznaną zuchwałością" świni, a powinien jak najszybciej zanieść swoje … produkty przemiany materii do analizy, zanim całkiem ześwini się, a także zniszczy temat "Podyskutujmy o Piastach śląskich".
Dziedzic_Pruski - 2020-05-23, 18:14

Z nieokiełznaną przyjemnością zaniosę swoje produkty przemiany materii do analizy - Господиин Броневик jest, jak wszystkim wiadomo, znanym smakoszem i koneserem.
Broser - 2020-05-23, 21:53

Oskarżać besserwissera pruskiego o brak dżentelmeństwa, to tak, jakby o to samo oskarżać … Katylinę, o którym Cyceron mówił, że nie tylko nie należy do ludzi, „których wstyd mógłby powstrzymać od podłości”, lecz nawet w Senacie „wypatruje i każdego z nas na rzeż przeznacza”. PS Z powodu tej męczącej „katylino-pruskiej” sprawy, żegnam się z forumowiczami „na czas nieokreślony”.
Dziedzic_Pruski - 2020-05-23, 21:57

Coś mi się zdaje, że ten „czas nieokreślony” nie potrwa zbyt długo.
Julian Mazur - 2020-05-23, 23:13

A mieliśmy porozmawiać o k.. Dżordza Cwaj. Niestosowna to była moja propozycja, ale chciałem panów zająć pobocznym tematem. No i wyszło bleeeee :( Какого черта, какого черта?
Broser - 2020-05-31, 09:50

Tak więc powiat brzeski „zachorował” na czarnego orła książąt brzeskich, których księstwo nazywało się Fürstentum Brieg, a tytulatura najsłynniejszego księcia brzeskiego dotąd widniejąca na granitowym kamieniu w Brzezinie (która w czasach tego księcia i jego czarnego orła nazywała się Briesen) brzmi : „Der Durchlauchtige Hochgeborene Fürst und Herr Herr Georg”.
Co to za . . . Heraldikmeister wymyślił, że czarny orzeł – jak mówią Czesi – to je ono !!

Dziedzic_Pruski - 2020-05-31, 12:28

Najważniejsze jest jednak poznanie, że "czas nieokreślony" trwał dokładnie 7 dni, 11 godzin i 57 minut.
Broser - 2020-05-31, 15:28

Nie, nie to jest najważniejsze, tylko najważniejszy jest fakt, że Herr Heraldikmeister zupełnie nie uwzględnia krytyki tego symbolu zgermanizowania książąt brzeskich, nie ma ona dla niego najmniejszego znaczenia, gdyż jest on zdania, że jesteśmy spadkobiercami tradycji heraldycznej Fürstentums Brieg, więc go pytam: czyżby tytułował się „Der Durchlauchtige Hochgeborene Fürst …” i nie wiedział, że w znajdującym się stolicy księstwa kościele św. Mikołaja zanikły w 1589 r. kazania w języku polskim ?
Dziedzic_Pruski - 2020-05-31, 17:16

Piastowski Heraldikmeister zur Liegnicz und Briegk jest zapewne laureatem Kulturpreis Schlesien des Landes Niedersachsen.
Broser - 2020-05-31, 19:56

Nie sądzę, chce się po prostu wykazać, jak wspomniany już na forum hrabia Baccioli.
A stary herb, który – jak pisałem przed laty („Gazeta Brzeska”, nr 22, z 21.11.2007 r.) – „miejscowy „heraldyk” brzeski nadał powiatowi brzeskiemu z trochę „wybielonym”, „nakrapianym” czarnym orłem (…) który na flagach powiewających na budynku Starostwa Powiatowego wygląda na popielatego”, trafi chyba do muzeum.

Julian Mazur - 2020-05-31, 21:58

Kto poza Broserem et consortes łapie o co tu chodzi? (dopóki nie wywiesili swastyki). Brzeg się rozpada! Mój Brzeg wykańczają do szczętu! Nawet hunwejbini antyrosyjscy na forum zamarli, Naczelny Wódz Antykomuny dzielnie wykosił ulicę 6 lutego (do czego nieopatrzenie chyba się przyczyniłem :( ) i założył ręce, a pomnik hydraulika stoi i czeka, na naszym forum pierd... i Celtowie.


Dowód mojej naiwności:
Julian Mazur • 2 lata temu

Wygląda na to, że większość uczestników dyskusji na forumbrzeg.pl nie kwestionuje tego, iż Brzeg nie byłby dziś polskim, gdyby nie zwycięstwa Armii Czerwonej. Chyba więc warto uhonorować przynajmniej dzień 6 lutego 1945 r., gdy skończyło się 204 letnie (nie mylę się?) władztwo Prus nad naszym słowiańskim nie tylko u zarania miastem. Jest w Brzegu ulica o zadziwiającej nazwie: „6 lutego”. Ale szósty luty jest co roku, a 6 luty 1945 r. był dla nas brzeżan szczególny i o ten dzień w tej super poprawnościowej, być może jedynie możliwej do strawienia przez część radnych nazwie, chodziło. Wydatek byłby chyba niewielki, z netu widzę, że na tej zaniedbanej, nędznej uliczce wszystkiego chyba siedem numerów, w większości raczej posesji niezamieszkałych. Chętnie zrzucę się na koszty związane z dodaniem „1945 r.” (http://www.brzeg.com.pl/historia-i-zabytki-brzegu/historia/wyzwolenie-brzegu).

Broser - 2020-06-01, 10:01

Niech Pan jako majster 45 r. nie zapomina, że zajmujemy się Piastami śląskimi, gdyż miano „najbardziej piastowskie miasto w Polsce” zobowiązuje. Dlatego mógłby pan np. udać do Brzeziny i spod kamienia księcia „Jerzego” II przedstawić swoje refleksje o działalności gospodarczej tego księcia i perspektywach jej źródłowego badania.
Dziedzic_Pruski - 2020-06-01, 11:49

W jednej z książek na temat historii Śląska, którą kiedyś czytałem, spotkałem się z tezą o trzech cezurach, związanych w pewnym sensie z Wielkanocą, a które wyznaczały:

1. Najazd tatarów – za symboliczną datę można uznać 9. kwietnia 1241 r., czyli datę bitwy pod Legnicą. Po tym wydarzeniu wzmógł się napływ osadników i postępował proces lokowania miast na prawie magdeburskim, w tym Brzegu.

2. Przejście Śląska pod panowanie Prus – za symboliczną datę można uznać 10. kwietnia 1741 r., czyli datę bitwy pod Małujowicami. Wydarzenie to zaważyło nie tylko na historii Śląska, ale bez wątpienia na nowożytnej historii Europy środkowej.

3. Utrata kresów wschodnich przez Niemcy w wyniku II wojny światowej – za symboliczną datę można uznać 2. kwietnia 1945 r. – w Poniedziałek WIelkanocny w wyniku zmasowanych nalotów i ostrzału artyleryjskiego m.in. spłonęła wrocławska katedra.

Julian Mazur - 2020-06-01, 21:06

Ksiądz Peikert pisał, że wrocławska katedra spłonęła w wyniku bombardowań i ostrzału, bo Niemcy w okolicy ustawili działa strzelające do czerwonoarmistów. Ksiądz nie miał wątpliwości, kto za to smażyć się w piekle będzie. Mam nadzieję, że smażenie trwa :)
Broser - 2020-06-01, 21:46

Widzę niestety próbę zmiany tematu, kierowania dyskusji na inne tory, ale ja jednak chcę zwrócić uwagę, że historyk niemiecki N. Conrads napisał: „Obaj ewangeliccy książęta Jerzy II legnicko-brzeski i Karol II ziębicko-oleśnicki, cieszyli się zapewne uznaniem cesarza” Rudolfa II Habsburga, gdyż na wykonanym piórkiem rysunku przedstawiającym powrót cesarskiego orszaku z kościoła praskiego w 1585 r., oni idą na czele tego orszaku. Tak więc książęcy czarny orzeł niech nam się też kojarzy z Habsburgami, którzy kandydowali do tronu Rzeczypospolitej, ale nikt ich nie chciał, bo obawiano się ich dążeń absolutystycznych i silnych wpływów niemieckich, ale książę „Jerzy” II działał w ich dynastycznym interesie, razem zresztą z niemieckim biskupem wrocławskim M. Gerstmannem.
Dziedzic_Pruski - 2020-06-01, 21:48

A Sasów chcieli, choć byli ewangelikami.
Julian Mazur - 2020-06-02, 08:28

A ja nie jestem ani ewangelik, ani katolik, to pan Broser znowu mi dokopie? I póki ducha nie wyzionie („w czasie nieokreślonym”) będzie nudził i nudził? Może to jakieś natręctwo? Bo pasji to już nie przypomina. Pasja uskrzydla, nie zanudza towarzystwa, nie o mdłości (prawie i niekiedy) je przyprawia. Jakie pan Broser ma inne hobby? Dobrze jest mieć psa, bokser jest super (nie dlatego, że nieewangelik).
Broser - 2020-06-02, 11:34

Panie Julianie Mazur, nie musi pan przecież czytać tego, co ja napisałem !! Natomiast może pan założyć nowy temat, w którym błyśnie pan kulturą, erudycją, znajomością świata polityki i biznesu. Może pan ponadto napisać o czasach saskich, żeby sprawić przyjemność Dziedzicowi Pruskiemu, a potem o czasach pruskich (albo odwrotnie).
Jak mówią Francuzi – oczywiście historia Francji to też temat dla pana znakomitego pióra – do dzieła, odwagi ! Czekam na pana majstersztyki, także poświęcone Piastom śląskim i ich muzeum !

Julian Mazur - 2020-06-02, 13:12

"Żegnaj laleczko, odchodzę w nieznane" ("na czas nieokreślony").
Broser - 2020-06-02, 14:39

Co się panu porobiło, panie Kidawa-Mazur ? Powinien pan pić zdecydowanie coś znacznie słabszego !
Dziedzic_Pruski - 2020-06-02, 15:04

Absolutnie nie widzę potrzeby pisania o czasach saskich. Zupełnie wystarczy, że jedna pierdoła saska już od przeszło 4 lat postękuje tu o ostatnim Piaście i dolnosaksońskiej nagrodzie.
Broser - 2020-06-02, 16:27

Jacyż prostacy z was, nie wiedziałem, że aż takie prostackie typki !!!
Dziedzic_Pruski - 2020-06-02, 16:47

To co, pożegnanie na czas nieokreślony?

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group