Forum Brzeg on
Regulamin Kalendarz Szukaj Album Rejestracja Zaloguj

MegaExpert

Poprzedni temat :: Następny temat
Dziura na drodze? Powalone drzewo? Sąsiad który pali opony w domowym piecu?
Napisz do nas na adres forumbrzeg@forumbrzeg.pl a zajmiemy się każdą sprawą.
radni - niezaradni
Autor Wiadomość
zgadnijktoto 


Wiek: 47
Dołączyła: 29 Sie 2006

UP 23 / UP 31



Wysłany: 2008-02-12, 16:24   radni - niezaradni

Minęło już trochę czasu od ostatnich wyborów, radni chyba już zapoznali się ze swoją pracą i z tym co tak naprawdę oznacza być radnym. Myślę, że można ich powoli zacząć oceniać pod kątem tego co udało im się zrobić dobrego dla tego miasta. Ja ze swojej strony proponuję spróbować to porównać do tego co tak naprawdę udało im się osiągnąć przez całe ich życie, czego się dorobili w życiu prywatnym, jak sobie radzą z utrzymywaniem swoich rodzin, jakie mają sukcesy na swoim koncie (a może też porażki).
Kiedyś słyszałam powiedzenie: pokaż mi swój dom a powiem ci kim jesteś.
Swoją drogą ciekawe czy dałoby się namówić radnych do uchylenia rąbka tajemnicy i np. opublikowania zdjęć z ich "gospodarstw domowych", bo przecież jeżeli ktoś jest dobrym gospodarzem na własnym podwórku to jest szansa, że będzie dobrze gospodarował pieniędzmi publicznymi.
Temat nasunął mi się po zapoznaniu się z treścią oświadczenia majątkowego jednego z radnych - żadnych dochodów poza dietą, zadłużenie mieszkania, ale tu oczywiście winę dzieli na dwoje i nazywa ją "współwłasnością małżeńską" :jump:
Efekty pracy w Radzie Miejskiej podobne do tych wątpliwych osiągnięć prywatnych , dużo gadulstwa i wypalonych papierosów - osoba kompletnie przereklamowana.
Zapraszam więc do dyskusji, zarówno oceniających (bo przecież jako wyborcy mamy do tego prawo) jak i ocenianych.
0 UP 0 DOWN
 
Corvin 



Wiek: 46
Dołączył: 26 Cze 2007

UP 5 / UP 2



Wysłany: 2008-02-12, 17:35   

Sam nie wiem co o tym sadzic. Sa dobre i zle strony. Np. pewien radny z sasiedztwa. W zasadzie interweniowal w niektorych kwestiach jakie poruszalem na forum i sie wywiazywal. Nie sadze zeby mial z tego jakies kokosy. Zawsze zostaje jakis niesmak ale ogolnie pozytywnie go oceniam. Moze gdybym mial z nim jakis kontakt face to face, to moze do czaegs razem bysmy doszli. Ogolnie jest ok.
0 UP 0 DOWN
 
blaster 



Zaproszone osoby: 10
Wiek: 36
Dołączył: 26 Kwi 2006

UP 138 / UP 192


Skąd: Brzeg

Wysłany: 2008-02-12, 18:15   

jedynie co zrobili to dla siebie hehe nic pozatym (nie wszyscy) oczywiście ale 90% hehe
0 UP 0 DOWN
 
smooth 
wyrwany z kontekstu


Zaproszone osoby: 2
Wiek: 39
Dołączył: 21 Wrz 2006

UP 35 / UP 7


Skąd: Brzeg

Wysłany: 2008-02-12, 18:42   

blaster napisał/a:
jedynie co zrobili to dla siebie hehe nic pozatym (nie wszyscy) oczywiście ale 90% hehe


Czyli co konkretnie zrobili dla siebie, a czego nie zrobili dla obywateli, bo takie rzucenie hasła nie jest w ogóle konstruktywne.
0 UP 0 DOWN
 
Bartek T. 
poszukiwacz



Wiek: 40
Dołączył: 23 Wrz 2006

UP 161 / UP 140


Skąd: Brzeg

Wysłany: 2008-02-12, 18:53   

No, no, ciekawe.
Temat nieco tendencyjny - wskazuje na zupełnie inną treść postów w tym temacie, ale może to i dobrze - na zasadzie prowokacji zmusza do zainteresowania się nim. Na dniach wreszcie uruchomię swoją stronę - miałem sporą awarię. Kiedyś tam zrobiłem na stronie dział pt.: "Moje działania", w którym są dokumenty na pisemne interpelacje. A to jakieś 10% wszystkich.
A propos procentów:
blaster napisał/a:
(nie wszyscy) oczywiście ale 90% hehe

To tak lekko licząc dwóch radnych? Ciekawe skąd tak dokładne dane?!! Jestem pod wrażeniem. Może szanowny autor zdradził by jednak ich nazwiska? Nie mówiąc już o tych co zrobili dla siebie pozostali ;)
0 UP 0 DOWN
 
zgadnijktoto 


Wiek: 47
Dołączyła: 29 Sie 2006

UP 23 / UP 31



Wysłany: 2008-02-12, 19:35   

Witamy pierwszego radnego - plus za odwagę.
Temat jest taki, aby można było porównywać pracę radnych z tym co reprezentują sobą również poza Ratuszem.
Jeżeli np. taki radny ma rodzinę, którą powinien utrzymywać, dzieci o które powinien dbać, ale wiadomo że od wielu lat prawdziwą pracą się nie zhańbił, to czy jest on w stanie rzetelnie pracować podczas obrad ?, czy może jednak robi wokół siebie dużo zamieszania tylko po to aby ukryć swoje lenistwo. :?
0 UP 0 DOWN
 
blaster 



Zaproszone osoby: 10
Wiek: 36
Dołączył: 26 Kwi 2006

UP 138 / UP 192


Skąd: Brzeg

Wysłany: 2008-02-12, 19:40   

przykłady a proszę bardzo 1 plac zabaw dla 3 radnych , 2 wniosek o podwyzke diet radnych.. no chyba ze pieniadze z wniosku poszly na cosik innego ;>
0 UP 0 DOWN
 
Radek W. 



Wiek: 46
Dołączył: 21 Wrz 2005

UP 5 / UP 1


Skąd: Brzeg

Wysłany: 2008-02-13, 11:32   

Może jestem po staroświecku europejski, ale mnie tak naprawdę w życiu polityka obchodzi głownie jego skuteczność w życiu publicznym a to ile ma dzieci, ile z nich ślubnych, nieślubnych czy ma kochanki czy kochanków to jest zagadnienie skrajnie nieistotne wbrew temu co sądzi banalna Amerika. Bo też i ta ekscytacja prywatnym życiem polityków to raczej choroba z Ameriki, nie Europy.
Publiczne działania polityka przeglądać - to dobre. Prywatne - a po co?
0 UP 0 DOWN
 
HS-R 



Wiek: 38
Dołączyła: 10 Wrz 2006

UP 63 / UP 6


Skąd: Kraina Marzeń

Wysłany: 2008-02-13, 11:55   

Radek W. napisał/a:
Może jestem po staroświecku europejski, ale mnie tak naprawdę w życiu polityka obchodzi głownie jego skuteczność w życiu publicznym a to ile ma dzieci, ile z nich ślubnych, nieślubnych czy ma kochanki czy kochanków to jest zagadnienie skrajnie nieistotne wbrew temu co sądzi banalna Amerika. Bo też i ta ekscytacja prywatnym życiem polityków to raczej choroba z Ameriki, nie Europy.
Publiczne działania polityka przeglądać - to dobre. Prywatne - a po co?


W 100000% zgadzam się z Tobą :) Pifffko dla Ciebie za ten post :)
0 UP 0 DOWN
 
A.Mason 



Wiek: 106
Dołączył: 04 Lip 2007

UP 138 / UP 71


Skąd: skądinąd

Wysłany: 2008-02-13, 14:25   

Jestem za Radkiem W. Bycie radnym to zawod publiczny, ale to, co sie dzieje u nich w domu, to nie tylko sprawa samych radnych, ale i ich zon/mezow, dzieci, czy rodzicow.
Sam pomysl zaprezentowania, jak mieszkaja radni, jak wyglada ich zycie codzienne, to pomysl na swietny reportaz. Ale tylko pod warunkiem, ze nie stanie sie to narzedziem do oceny pracy i dokonan tychze.
0 UP 0 DOWN
 
Bartek T. 
poszukiwacz



Wiek: 40
Dołączył: 23 Wrz 2006

UP 161 / UP 140


Skąd: Brzeg

Wysłany: 2008-02-13, 18:35   

No więc dobrze, wiem(y) już pod jakim kontem radnych oceniać nie chcecie. Ale nadal nikt poza autorem tematu nie określił żadnych kryteriów na podstawie których można by radnego ocenić.

Nie liczę tu blastera bo to populizm.
A ja (i jak podejrzewam inni zaglądający tu radni) bardzo chętnie poznam opinie, odbiór i nawet bardzo chętnie się ustosunkuję :)

zgadnijktoto napisał/a:
Witamy pierwszego radnego - plus za odwagę.


Za powitanie dziękuję, jednak jak widać po ilości moich tutaj postów nie unikam kontaktu publicznego :) Tzn. nie odbieram tego w kategoriach odwagi :)
0 UP 0 DOWN
 
zgadnijktoto 


Wiek: 47
Dołączyła: 29 Sie 2006

UP 23 / UP 31



Wysłany: 2008-02-13, 19:10   

Jak widać nie wszyscy podzielają mój pogląd, że jaki kram taki pan (lub odwrotnie), ale spróbuję podać parę "za" swoim stanowiskiem.
1. Co do kochanek i nieślubnych dzieci to też mnie to g... obchodzi. Niech taki radny ma ich na pęczki, byleby był w stanie utrzymać to całe swoje towarzystwo. Taki np. Arab ma tyle żon na ile go stać. Niestety gorzej jest jeżeli taki radny jest właśnie niezaradny i nie daje rady. Taki nieudacznik bierze się za podejmowanie decyzji w sprawach ważnych dla całego miasta. I co wtedy, jeżeli te decyzje są tak samo nietrafione jak jego prywatne :-P
Nikt mnie nie przekona, że życiowa fajtłapa nagle po przekroczeniu progu Ratusza dostaje olśnienia, spływa na nią łaska z kilkusetletnich murów, przesiąkniętych intelektem poprzednich rajców.
2. Co do Ameryki, to oprócz minusów ma też plusy, np. to że radnych w miastach tam znacznie mniej niż u nas.
3. Co do kwestii placów zabaw to tu trzej radni okazali się zaradni, bo ów plac dla swoich wyborców wywalczyli. Inną sprawą jest fakt, że taki plac przydałby się w wielu innych miejscach miasta, ale jak się okazuje radni z tamtych okręgów byli mniej zaradni i placu dla swoich wyborców nie wywalczyli.
4. Co do podwyżek diet to za nimi głosowali najprawdopodobniej właśnie ci mniej zaradni, bo chyba nie starcza im do "pierwszego".
Jak więc widać to co dzieje się w życiu prywatnym radnego w znacznym stopniu może przekładać się na to, jakie decyzje podejmuje on podczas obrad sesyjnych.
Cytat:
Publiczne działania polityka przeglądać - to dobre. Prywatne - a po co?

A co do tych słów - to niby jak polityk dopuszcza się molestowania, to co - to niby nam nic do tego i mamy siedzieć cicho ? :twisted:
Cytat:
Za powitanie dziękuję, jednak jak widać po ilości moich tutaj postów nie unikam kontaktu publicznego

Tak jest Panie Radny, co prawda to prawda, nie każdy radny zagląda na to forum, a przynajmniej nie ma takiej odwagi aby robić to z otwartą przyłbicą.
Ostatnio zmieniony przez zgadnijktoto 2008-02-13, 19:11, w całości zmieniany 1 raz  
0 UP 0 DOWN
 
A.Mason 



Wiek: 106
Dołączył: 04 Lip 2007

UP 138 / UP 71


Skąd: skądinąd

Wysłany: 2008-02-13, 19:56   

Do porzadkow mozna zatrudnic sprzataczke, czy to znaczy, ze jest sie niezaradnym, bo nie umie utrzymac porzadku w domu? A moze zaradnym, bo stac na gosposie, ktora zrobi wszystko?
Albo problem kochanek. Jedni zarabiaja 2000 zlotych i potrafia miec 2-3 kochanki. A sa tacy, ktorych jedna potrafi zrujnowac.
Problem z tego typu ocenianiem jest zlozony. Jak bardzo zaradnym czlowiekiem jest ktos, kto sobie w polityce urzadzi zycie, do tego wezmie kilka lapowek i nie da sie zlapac? Taki gosc bedzie mial piekny dom, udana rodzine itp... Czy obejrzawszy jego dom jestes w stanie ocenic jakim jest politykiem?
Moim zdaniem nie tedy droga. Trzeba po prostu znalezc sposob na rozliczanie politykow za to, co zrobia i czego nie zrobia.
Tylko ze ja niestety takiego sposobu nie znam. I nie mam nawet pomyslu...
0 UP 0 DOWN
 
zgadnijktoto 


Wiek: 47
Dołączyła: 29 Sie 2006

UP 23 / UP 31



Wysłany: 2008-02-13, 20:14   

Tak to co piszesz A. Mason to prawda. Niektórzy pchają się do polityki aby kręcić lody, ale właśnie o to chodzi aby prześwietlać ludzi zanim dopuścimy ich do koryta. Jeżeli taki pan, który pcha się do polityki zdążył już coś w życiu osiągnąć i czegoś się dorobić, ma dochodową pracę lub dobrze prosperujący biznes - to jest chociaż nikła szansa, że później nie będzie sobie napychał kieszeni, wykorzystując do tego stołek radnego. Zbyt wiele ma do stracenia. A goło....c będzie kombinował, jakby tu chociaż dietę sobie podnieść.
I wracając do tej Ameryki, to trzeba przyznać że tak właśnie to funkcjonuje, tam golas nie ma szans w wyborach. Oczywiście pewnie są wyjątki i pewnie nawet wśród tych bogatych znajdzie się jakiś pazerniak, ale niestety tak jak zauważyłeś świat nie jest doskonały.
Teraz już jest po wyborach, ale właśnie można spróbować dokonać analizy, czy sprawdza się zależność, między osiągnięciami prywatnymi radnych a tymi na forum Rady.
0 UP 0 DOWN
 
Radek W. 



Wiek: 46
Dołączył: 21 Wrz 2005

UP 5 / UP 1


Skąd: Brzeg

Wysłany: 2008-02-13, 22:03   

dwie wątpliwości do tego co pisze zgadnijkto

1. Molestowanie nie jest prywatną sprawą tylko poważnym przestępstwem za które jest przewidziana kara w prawie karnym, więc argument trochę nie bardzo trafiony. Ja mówiłem o życiu prywatnym a kwestia karalności lub niekaralności człowieka publicznego nie należy do jego sfery prywatnej. Do mojej jako wyborcy - tak, ale takiego radnego czy p.osła - już nie.

2. Mówisz że jak ktoś jest przedsiębiorcą i ma majątek to jest gwarancja że nie będzie brał łapówek niby? A dlaczego? A jak ktoś ma duszę społecznika i całe życia zasuwa za marny albo żaden grosz w różnych organizacjach i pożytkach publicznych, kosztem dorobkiewiczostwa - to już jest be? A jak taki Pan Przedsiębiorca co ma wiele będzie chciał jeszcze więcej i jako radny będzie podstawiał osoby pod przetargi w realizacji których po wygraniu ustawi sie jako podwykonawca on sam?

Ten pomysł, żeby na podstawie życia prywatnego czy statusu majątkowego oceniać przydatność człowieka do działalności publicznej jest chybiony moim zdaniem. Bo przydatnosc kogoś do działalności publicznej ocenia się ... po jego działaniach publicznych.

Przykład - proste. Jestem wiceprezesem Organizacji Pożytku Publicznego. Nie wiem czy ktoś się nadaje do kierowania duuużym projektem więc zlecam mu proste, łatwe zadanie - zapłać faktury, wyślij ważny list, odbierz przelewy z banku na piątek, zorganizuje spotkanie autorskie czy dyskusyjne według własnego pomysłu. Sprawdzisz się, poproszę Cie o pomoc przy sprawach poważniejszych, na p[rzykład pilotowaniu wniosku za 20 tysięcy polskich na serie wydawniczą, czy poprowadzenie warsztatówna drugim końcu Polski.
Gdybym miał postępować wedle zasady "pokaż mi soj dom" powinienem sprawdzić jak ktoś mieszka, czy się np. uśmiecha do Taty i Mamy. Tylko co to ma wspólnego z meritum? I co to mnie obchodzi? Ja szukam animatora a nie wzorowego synka czy budowlańca.

Z radnym - analogicznie.
0 UP 0 DOWN
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Zobacz posty nieprzeczytane

Skocz do:  

Tagi tematu: niezaradni, radni


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template BMan1Blue v 0.6 modified by Nasedo
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 32
Nasze Serwisy:









Informator Miejski:

  • Katalog Firm w Brzegu